W poniedziałek cena złota spadła o ponad 3 proc., najmocniej od czerwca 2021 roku po wiadomości, że Trump wybrał Scotta Bessenta na sekretarza skarbu. Uznano, że weteran Wall Street nie dopuści do realizacji szkodliwych działań i polityka nowego rządu USA może nie zwiększać presji inflacyjnej tak bardzo jak się obawiano, co pozwoli Fed na kontynuację luzowania polityki pieniężnej. Sytuację zmieniły jednak ostatnie wypowiedzi Trumpa. Prezydent-elekt zapowiedział podwyższenie ceł dla importu z Kanady, Meksyku i Chin, co sygnalizuje realizację obietnic z kampanii wyborczej i powrót obaw dotyczących inflacji. Skutkiem jest powrót wzrostu rentowności obligacji USA oraz umocnienie dolara. Złoto również znów zaczęło drożeć.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z wiodących, listopadowych kontraktów rósł o 0,13 proc. do 2620,30 USD. To jego szósta zwyżka w okresie ostatnich siedmiu sesji. Złoto z najmocniej handlowanych, grudniowych kontraktów, drożało pod koniec sesji o 0,3 proc. do 2626,50 USD. W tym samym czasie złot na rynku spot drożało o 0,1 proc. do 2627,23 USD.
