Trzeba się przygotować na wahania kursu złotego

Marek Nienałtowski
26-11-2003, 00:00

We wtorek polska waluta straciła znacznie na wartości, a odchylenie od parytetu sięgnęło poziomu 1,2 proc. po słabej stronie. Kurs dolara zwyżkował z 3,9250 do 3,9570 zł. Rósł także kurs euro — z 4,6225 do 4,6610 zł.

Przyczyn osłabienia złotego było sporo. Trwa przecena na rynku obligacji i to zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech. Niekorzystnie na złotego działała także wtorkowa wypowiedź Bogusława Grabowskiego. Członek Rady Polityki Pieniężnej po raz kolejny skrytykował politykę fiskalną obecnego rządu. Bogusław Grabowski dodał, że plan wicepremiera Jerzego Hausnera nie gwarantuje redukcji deficytu finansów publicznych poniżej wymaganej granicy 3 proc. PKB. Członek RPP stwierdził, że rząd nie dysponuje wiarygodnym planem zmniejszenia deficytu, a tym samym spełnienia kryteriów fiskalnych do 2007 roku. Na osłabienie złotego wpływ mogła mieć także informacja o tym, że Sejm miał wczoraj wieczorem zająć się sprawami lobbingu. Według przedstawicieli LPR, niektóre z poruszanych spraw mają związek z decyzjami Ministerstwa Finansów z 1998 roku, gdy jego szefem był Leszek Balcerowicz, obecnie prezes NBP.

Trwa posiedzenie RPP. Rada miała zająć się m.in. dostosowaniem zasad księgowości NBP do standardów Europejskiego Banku Centralnego. Bogusław Grabowski podkreślał jednak, że w wyniku zmian nie dojdzie do rozwiązania rezerwy rewaluacyjnej na rzecz budżetu państwa.

Po południu sytuacja na rynku walutowym się ustabilizowała, a złoty zdołał nawet nieco się wzmocnić. Wraz ze spadkiem dolara wobec euro kurs USD/PLN zniżkował do 3,9390, zaś kurs EUR/PLN uległ stabilizacji przy poziomie 4,65. O godzinie 16.25 dolar wyceniany był na 3,9380 zł, a euro na 4,6440 zł (odchylenie +0,98 proc.).

Wydaje się, że obawy o stan finansów, które przez ostatnie kilka tygodni zeszły na drugi plan, wracają. To może przyczynić się do znacznych wahań złotego. Jeżeli pogłoski o uwikłaniu prezesa NBP w sprawy lobbingowe okażą się zasadne, może to zniechęcić inwestorów do nabywania naszej waluty. Jutro zapadnie decyzja RPP. Raczej nikt nie oczekuje zmian poziomów stóp procentowych, jednak uzasadnienie do decyzji może mieć wpływ na notowania złotego. Poza tym wpływ na nominalne poziomy złotego może mieć rynek euro i dolara.

W pierwszej części wtorkowej sesji notowania europejskiej waluty wzrosły z 1,1763 do 1,1818 USD. O godzinie 10.00 okazało się, że nastroje niemieckich przedsiębiorców były lepsze niż oczekiwano. Mimo to cena wspólnej waluty zaczęła spadać do 1,1755 USD. Inwestorzy kupowali dolary w oczekiwaniu na dane z USA. Choć dane okazały się lepsze od oczekiwań, to w kolejnych godzinach kurs EUR/USD wzrósł, sięgając poziomu 1,1820. Powód? Dobre informacje zostały już wcześniej zdyskontowane na rynku. O godzinie 16.25 euro wyceniano na 1,1790 USD.

Na rynku wyraźnie widać, że inwestorzy wykorzystują spadki ceny euro do zajęcia długich pozycji we wspólnej walucie. Nadal oczekuje się, że w średnim terminie kurs EUR/USD może zaatakować nowe szczyty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Trzeba się przygotować na wahania kursu złotego