Trzeba uprawomocnić elektroniczny podpis

Radosław Górecki
opublikowano: 2000-11-27 00:00

Trzeba uprawomocnić elektroniczny podpis

Bankowe Przedsiębiorstwo Telekomunikacyjne Telbank uplasowało się na drugim miejscu w na liście Gazel Biznesu 2000. Andrzej Cichy, prezes Telbanku uważa, że najważniejsze dla rozwoju jego firmy kwestie to obecnie wprowadzenie podpisu elektronicznego oraz stworzenie warunków do swobodnego konkurowania z monopolem w telekomunikacji.

Bankowe Przedsiębiorstwo Telekomunikacyjne Telbank to spółka akcyjna, której udziałowcami są: Narodowy Bank Polski, BRE Bank, Bank Śląski, Bank Polska Kasa Opieki — Grupa Pekao, Bank Zachodni, Bank Gospodarki Żywnościowej, BIG Bank Gdański, Bank Przemysłowo-Handlowy, Powszechny Bank Kredytowy, Bank Handlowy w Warszawie, Wielkopolski Bank Kredytowy, Kredyt Bank, Gospodarczy Bank Wielkopolski, Wschodni Bank Cukrownictwa, Bank Cukrownictwa Cukrobank i Związek Banków Polskich. Telbank istnieje od września 1992 roku. Firma specjalizuje się w obsłudze telekomunikacyjnej instytucji sektora bankowego i finansowego. Do jej głównych klientów należą banki, administracja państwowa, ale obsługuje ona także i inne podmioty gospodarcze.

Spółka posiada certyfikat jakości ISO 9001 wydany przez KEMA Netherlands oraz certfikat członkowski Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Czekanie na podpis

Telbank posiada w swojej ofercie kanały transmisyjne, sieci miejscowe oraz krajowe i zagraniczne połączenia teleinformatyczne. Te ostatnie oferowane w sieci pakietowej i satelitarnej oraz usługi multimedialne ISDN.

Telbank jest także dostawcą usług związanych z dostępem do Internetu. Ponadto oferuje połączenia radiowe dla obiektów stacjonarnych i ruchomych, dostęp do sieci rozliczeń międzybankowych Krajowej Izby Rozliczeniowej oraz Polskiej Giełdy Finansowej, dostęp do serwisów Reuters, Telerate i Bloomberg.

Firma rozwija także usługi związane z konsultingiem w zakresie tworzenia i projektowania sieci lokalnych i rozległych, realizuje projekty wdrażania i integracji systemów i usług teleinformatycznych. Prowadzi także szkolenia specjalistyczne.

— Aktualnie, jedną z ważniejszych dla nas spraw jest wprowadzenie podpisu elektronicznego. Jego legalne stosowanie jest obecnie bardzo potrzebne. Wzmocniłoby gospodarkę elektroniczną w Polsce i przyczyniło się do szybszego rozwoju usług internetowych — twierdzi prezes Telbanku.

Polepszyć warunki

Adrzej Cichy uważa, że mimo trwającego obecnie kryzysu w branży internetowej, rynek usług telekomunikacyjnych i związanych z globalną siecią będzie się prężnie rozwijać. Przyznaje, że największym problemem dla firm z jego branży jest stworzenie warunków pozwalających na konkurencję z monopolem Telekomunikacji Polskiej.

Zwraca również uwagę na problemy, z jakimi firmy z branży stykają się przy próbach pozyskania kapitału na rozwój.

— Pieniądze lokowane w telekomunikację zwracają się bardzo długo, a banki obecnie wolą udzielać kredytów na inwestycje, które przynoszą szybki zwrot z kapitału — podkreśla Andrzej Cichy.

Telbankiem, interesują się oczywiście zachodni inwestorzy. Mówi się, że najbardziej zainteresowaną spółką jest Netia. Zawierała ona bowiem od 1997 r. umowy z mniejszościowymi akcjonariuszami Telbanku. Przewidują one, że po spełnieniu określonych warunków Netia Holdings i Netia Telekom mają prawo lub mogą zostać wezwane do nabycia od 25 do 49 proc. akcji Telbanku. Nie wiadomo jednak dokładnie, o jakie warunki chodzi i czy dojdzie do takiej transakcji.

Wejściem kapitałowym do Telbanku zainteresowana jest także Telia, która jest głównym akcjonariuszem Netii. Przedstawiciele Telbanku otrzymali nawet w tej sprawie na początku 2000 r. pismo od Telii. Wcześniej jednak część akcjonariuszy Telbanku musiałaby się zdecydować na sprzedaż swoich akcji. Na razie nic o tym nie wiadomo. Telbank, który w 2000 r. zainwestuje 103 mln zł, może się także zdecydować na niepubliczną emisję akcji.