Trzecie podejście innowatorów do ulgi

Dorota Zawiślińska
19-06-2018, 22:00

Firmy utyskują, że nie mogą odliczyć wszystkich kosztów na B+R, a zasady klasyfikowania działalności innowacyjnej są dla nich niejasne

Czy firmy chętnie stawiają na badania? Ile planują wydać na innowacje w tym roku? Czy zamierzają korzystać z zachęty podatkowej na B+R ? M.in. na te pytania odpowiadają autorzy najnowszego raportu „Ulga B+R — krok milowy w rozwoju innowacyjności przedsiębiorstw”, przygotowanego na zlecenie Ayming Polska. Od tego roku przedsiębiorcy prowadzący działalność badawczo-rozwojową mogą odliczyć aż 100 proc. kosztów kwalifikowanych. Wcześniej mieli szansę potrącić tylko 50 proc. Co to oznacza w praktyce? Firmy podwójnie odpiszą od podstawy opodatkowania wydatki poniesione na działalność B+R: raz w formie zwykłych kosztów uzyskania przychodu, drugi raz, korzystając z ulgi podatkowej — jako koszty kwalifikowane. Zdaniem Wojciecha Popardowskiego, menedżera projektu w dziale dotacji i ulg B+R w Ayming Polska, nowa zachęta podatkowa na B+R jest obecnie najbardziej przystępną formą wsparcia rozwoju nowatorskich projektów.

— Tymczasem po ponad dwóch latach obowiązywania w Polsce ulgi na badania i rozwój aż 35 proc. przedsiębiorców przyznaje, że w ogóle o niej nie słyszało. Natomiast tylko 9 proc. odliczyło ją za rok podatkowy 2017 — podkreśla Wojciech Popardowski.

Szansa na oszczędności

Z raportu wynika, że aż 45 proc. przedstawicieli biznesu nie prowadzi działalności badawczo-rozwojowej. Eksperci Ayming Polska wskazują, że przedsiebiorcy, którzy nie korzystają z tej zachęty podatkowej, tracą szansę na uzyskanie oszczędności, które mogliby przeznaczyć na rozwój biznesu.

— Działalność badawczo-rozwojowa może być rozumiana bardzo szeroko. Nie oznacza tylko zaawansowanych projektów B+R. Może to być na przykład wdrożenie systemu informatycznego, ulepszenie receptury produktu czy stworzeniu prototypu nowej maszyny — tłumaczy Paweł Perzyński, starszy konsultant w dziale dotacji i ulg B+R w Ayming Polska.

Również Wojciech Popardowski zauważa, że zachęta podatkowa jest przeznaczona nie tylko dla przedsiębiorstw, które wdrażają zaawansowane innowacje, ale też dla tych, które prowadzą proste, nowatorskie projekty.

— Przedsięwzięcia noszące znamiona innowacyjności, w tym m.in. zmniejszenie wagi opakowania czy skonstruowanie prototypu nowego urządzenia, pojawiają się w większości przedsiębiorstw. Mimo to przedstawiciele biznesu nie trakują ich jako działań B+R. Dzięki uldze firma może uzyskać oszczędności z prowadzenia również prostych, nowatorskich projektów, a następnie zainwestować je w swój dalszy rozwój. Taka strategia przekłada się długofalowo na rozkręcenie innowacyjności w przedsiębiorstwach i podniesienie ich konkurencyjności — zaznacza Wojciech Popardowski.

Korzyści i wyzwania

Na czym polega mechanizm zachety podatkowej ? Jak tłumaczy Wojciech Popardowski, za każdą złotówkę zainwestowaną w innowacje przedsiębiorstwo może odpisać od podstawy opodatkowania dwa złote. Firmom, które skorzystały z odliczenia, największą trudność sprawiło ewidencjonowanie kosztów i klasyfikowanie działalności badawczo-rozwojowej.

— Ulga B+R jest nadal nowym mechanizmem, którego uczą się przedsiębiorcy i przedstawiciele organów podatkowych. Jasne wytyczne związane z ewidencjonowaniem kosztów na pewno ułatwiłyby życie obu stronom. Ustawodawca powinien doprecyzować przepisy lub opublikować stosowne instrukcje. Należy pamiętać, że odliczenie zostało wprowadzone po to, aby zachęcać firmy do zwiększania nakładów na B+R — zauważa Agnieszka Hrynkiewicz- Sudnik, dyrektor w Ayming Polska.

Co powstrzymuje przedsiębiorstwa przed skorzystaniem z ulgi ? M.in. brak możliwości odliczenia wszystkich kosztów poniesionych na B+R, niejasne zasady klasyfikowania działalności badawczo-rozwojowej, a także zasady dotyczące rozliczania kosztów osobowych.

Perspektywy

Według raportu, 25 proc. badanych innowatorów planuje odliczyć ulgę za 2018 r. Wszystkie firmy, które skorzystały z niej za 2017 r., zrobią to również w kolejnym roku. Pierwotny kształt ulgi B+R pozostawiał wiele do życzenia. To niewątpliwie przyczyniło się do niskiego zainteresowania przedsiębiorców zachetą podatkową.

— Obowiązująca od tego roku tzw. duża ustawa o innowacyjności korzystnie zmieniła kształt ulgi. Rozliczając rok podatkowy 2018, wszystkie przedsiębiorstwa prowadzące działania B+R będą mogły odpisać 100 proc. kosztów kwalifikowanych, a podmioty o statusie centrum badawczo-rozwojowego — nawet 150 proc. Ustawodawca poszerzył także katalog kosztów kwalifikowanych. Trzecie podejście firm do rozliczenia ulgi może okazać się przełomowe — konkluduje Agnieszka Hrynkiewicz-Sudnik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Trzecie podejście innowatorów do ulgi