Trzy argumenty za silniejszym dolarem

Specjaliści instytucji finansowych widzą trzy główne czynniki przemawiające za kontynuacją umacniania się dolara, donosi agencja Bloomberg.

Mimo trwającego w notowaniach euro odbicia, w ciągu ostatnich niecałych ośmiu tygodni dolar wciąż notuje względem wspólnej waluty 5,2-procentowe umocnienie. Wraz z postępowaniem zysków dolara, poprawia się nastawienie inwestorów spekulacyjnych do amerykańskiej waluty. Według danych CFTC, regulatora zza oceanu, po raz pierwszy w tym roku ilość pozycji spekulacyjnych nastawionych na umocnienie dolara jest o krok od wyjścia powyżej ilości pozycji krótkich. Coraz więcej optymizmu co do perspektyw notowań amerykańskiej waluty widać także w raportach instytucji finansowych. Kontynuacji zwyżek jej notowań spodziewają się między innymi HSBC, Deutsche Bank i Wells Fargo. Każdy z banków prognozę umocnienia dolara uzasadnia nieco inaczej.

Według Daragha Mahera, szefa strategii walutowej w HSBC, najważniejszym argumentem przemawiającym za takim scenariuszem jest pogłębiająca się rozbieżność w polityce Fedu oraz EBC. W ostatnich wypowiedziach gubernator Fedu Lael Brainard zasugerowała, że bank powinien przejść z nastawienia łagodnego na neutralne, a to zapewne oznaczałoby szybsze podwyżki stóp, niż spodziewa się rynek. Choć EBC zapowiada zakończenie programu skupu aktywów, to Fed już na przyszłotygodniowym posiedzeniu najprawdopodobniej zdecyduje o drugiej w tym roku podwyżce stóp oraz zaktualizuje prognozy kształtowania się kosztu pieniądza w dłuższym okresie.

- Jeśli tylko decydenci podtrzymają ścieżkę podwyżek wytyczoną na marcowym posiedzeniu, to będzie to sprzyjać dolarowi – zapowiada w rozmowie z Bloombergiem Daragh Maher.

Alan Ruskin, dyrektor ds. analiz walutowych w Deutsche Banku, podkreśla tymczasem utrzymujące się w Europie ryzyko polityczne, rzutujące na koniunkturę gospodarczą. Indeks wyprzedzający koniunktury PMI dla USA znalazł się w maju najwyżej od trzech lat, podczas gdy analogiczny wskaźnik dla strefy euro zszedł najniżej od półtora roku. Zdaniem specjalisty lepszą strategią niż dokupowanie euro w okresach zniżek jego kursu do dolara, jest wykorzystywanie okresów przejściowej słabości waluty amerykańskiej do zakupów tej ostatniej. Odbicie w notowaniach pary EURUSD nie powinno sięgnąć dalej niż strefy 1,18-1,20 USD (której dolna granica została osiągnięta w czwartek), mówi specjalista agencji Boomberg.

Tymczasem według Erika Nelsona, stratega walutowego Wells Fargo, kluczem są napięcia handlowe. Umiarkowane w skali napięcia, które pozostają scenariuszem bazowym banku, będą dawać dolarowi lekkie wsparcie, dopóki będą się utrzymywać (otwarta wojna handlowa zadziałałaby jeszcze mocniej na korzyść dolara, jednak jest mało prawdopodobna). Jako że większość krajów ma z USA dodatni bilans handlowy, a waluty zwłaszcza gospodarek rozwijających mają tendencję do osłabiania się w okresach zniżek na giełdach, byłby to korzystny scenariusz dla dolara. Spośród najważniejszych walut, jeszcze bardziej skorzystałyby na nim tylko jen japoński i frank szwajcarski, ocenia Erik Nelson.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trzy argumenty za silniejszym dolarem