Trzy ścieżki po kapitał

Beata Chomątowska
opublikowano: 23-10-2006, 00:00

Giełda, emisja papierów dłużnych, inwestor finansowy, a może kilka opcji naraz? CTL Logistics ogłosi to w połowie listopada.

Krzysztof Sędzikowski, od sierpnia dyrektor zarządzający CTL Logistics — największego prywatnego przewoźnika kolejowego w Polsce — kończy prace nad nową finansową strategią spółki na najbliższe lata. Będzie gotowa za miesiąc.

— Możemy nadal rozwijać się z własnych środków. Mieliśmy jednak sygnały od klientów, że warto rozwijać się jeszcze szybciej i zaprosić dodatkowych udziałowców. Są trzy możliwości: giełda, emisja papierów dłużnych (mogą być to zwykłe obligacje albo obligacje zamienne, które w przyszłości stałyby się akcjami) lub inwestor finansowy typu fundusz inwestycyjny — mówi Krzysztof Sędzikowski.

Giełda preferowana

Dyrektor zarządzający CTL Logistics przyznaje, że najbardziej interesujący spośród tych opcji wydaje się debiut giełdowy, do którego mogłoby dojść najwcześniej za rok. CTL byłby wówczas pierwszą spółką z branży notowaną na warszawskim parkiecie. Decyzja jeszcze nie zapadła.

— Rozmawiamy również z potencjalnymi inwestorami. Możliwa jest też kombinacja kilku rozwiązań, na przykład pozyskanie udziałowca i dopiero później wejście na giełdę — mówi Krzysztof Sędzikowski.

Spółka chce skoncentrować się na przewozach kolejowych, zwłaszcza międzynarodowych. W tym celu zmienia się jej struktura organizacyjna. Z myślą o przyszłych akcjonariuszach lub obligatariuszach zostanie uproszczona, z jasnym podziałem na działalność przewozową, spedycyjną i obsługę bocznic.

Europejskie ambicje

— Na razie interesują nas wyłącznie przewozy towarowe. Nie mamy konkretnych planów dotyczących wejścia na rynek pasażerski, ale w przyszłości niczego nie wykluczamy. Będziemy go obserwować — mówi Krzysztof Sędzikowski.

W związku z rozwojem przewozów spółka planuje kolejne inwestycje w tabor. W tym roku ma do dyspozycji 5,5 tys. wagonów i 180 lokomotyw (w tym 90 proc. własnych). Dotąd rocznie przybywało jej około 1,5 tys. wagonów. Tak samo ma być w przyszłym roku.

— Mamy zapewniony taki potencjał, żeby w 2007 r. nasze przewozy wzrosły o blisko 80 proc. Myślimy też o zakupie nowych lokomotyw. Wykonujemy właśnie homologację na rzecz Siemensa lokomotywy wielosystemowej (z której można korzystać w całej Europie) i rozpoczynamy rozmowy na temat homologacji z Bombardierem. Jest prawdopodobne, że od tych dostawców kupimy lokomotywy — mówi Krzysztof Sędzikowski.

Podkreśla, że CTL Logistics chce być firmą międzynarodową, a nie lokalną.

— Kontynuujemy intensywne prace na rynku niemieckim. Mamy w planach budowę sieci przewozów tranzytowych, już rozpoczęliśmy przewozy na Ukrainę. Jeśli okaże się, że polskie stawki dostępu do infrastruktury są dla nas zbyt wysokie, pomyślimy o innych rozwiązaniach — mówi Krzysztof Sędzikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Chomątowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu