Mobius ostrzega, że korporacyjna struktura chińskiej spółki spowoduje iż jej akcjonariusze nie będą mieli na nią prawie żadnego wpływu. Nie będzie także możliwości dochodzenia swoich praw w sądzie.
- Będziecie musieli iść do chińskiego sądu i dojście swoich praw będzie bardzo trudne, o ile nie niemożliwe – powiedział Mobius. - Założyciele mają kontrolę nad kluczowymi aktywami i jeśli coś pójdzie źle, nic z tym nie będzie można zrobić – dodał.
Co ciekawe, korporacyjna struktura Alibaby była powodem odrzucenia wniosku o umożliwienie jej wejścia na giełdę w Hongkongu. Tłumaczono to koniecznością chronienia akcjonariuszy. Znacznie liberalniej podeszła do tego jednak NYSE, gdzie Alibaba zadebiutuje w piątek.
- Moja rada dla inwestorów jest taka: bądźcie bardzo, bardzo ostrożni i patrzcie co jest napisane drobnym drukiem. Nie wchodźcie w to jeśli nie macie drogi odwrotu – powiedział Mobius.
Tymczasem popyt na akcje Alibaby rośnie. Świadczy o tym podwyższenie widełek cenowych w IPO we wtorek do 66-68 USD za akcję z 60-66 USD.
