Trzysta salonów wystarczy

Łukasz Dec
opublikowano: 28-03-2006, 00:00

MPunkt nie poprawił wyników w 2005 r. Stagnację tłumaczy dużymi inwestycjami. W tym roku zbierze ich owoce.

Największy diler Polkomtela miał w 2005 r. 335 mln zł przychodów, Jest to wynik zbliżony do osiągniętego w 2004 r. Podobnie w stosunku do poprzedniego roku wygląda wynik EBITDA — 5,3 mln zł.

— Ponieśliśmy duże koszty utworzenia nowych kanałów sprzedaży, np. centrum telesprzedaży, oraz rozwinięcia hurtowego handlu, w którym sprzedajemy telefony bez umowy, produkty prepaid oraz doładowania telefonów na kartę. To wpłynęło na wynik EBITDA. Przychód nieznacznie spadł, ale tylko z powodu spadku cen telefonów kupowanych od operatora i dalej odsprzedawanych wraz z aktywacją abonentom — mówi Dariusz Chlastawa, wiceprezes mPunktu.

Dodaje jednak, że w tym roku przychody i zyski zwiększą się, bo funkcjonują już w pełni uruchomione w 2005 r. nowe kanały sprzedaży oraz zacznie pracować kilkadziesiąt nowych salonów otworzonych w 2005 r.

Sieć składa się z 210 salonów. Chociaż wzrost zasięgu sieci przekłada się automatycznie na wzrost obrotów, to zarząd mPunktu nie ma imperialnych ambicji.

— Optymalna liczba na polskim rynku to 200-300 punktów. Nie sądzę, żeby nasza sieć rosła znacząco w tym roku. Nie myślimy o akwizycjach — mówi Dariusz Chlastawa.

Dilerzy GSM zarabiają przede wszystkim na prowizjach od operatorów za zawarcie lub odnowienie umowy z abonentami płacącymi rachunki. Najwięksi są w stanie podpisać w roku 200-300 tys. umów rocznie i ta liczba się nie zmienia.

— Możliwości wzrostu upatrujemy w sprzedaży nowych usług, rozwijaniu elektronicznych kanałów sprzedaży oraz poprawie jakości obsługi. To nie jest tylko frazes. Jakość obsługi ma coraz większy wpływ na przychody, bo rośnie rola sprzedaży innego asortymentu niż usługi Polkomtela — mówi Dariusz Chlastawa.

Obecnie przynoszą one mPunktowi 75-80 proc. sprzedaży, ale diler stara się wprowadzać nowe produkty. W 2005 r. sprzedał ponad 25 tys. telefonów bez aktywacji operatora. MPunkt pobiera prowizję od PZU za ubezpieczenie telefonów komórkowych. Rozpocznie też sprzedaż tanich telefonów i akcesoriów — z końcówek serii lub używanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Dec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu