Tsipras idzie na wybory

  • Marek Rogalski
opublikowano: 21-08-2015, 12:02

EURO (EUR)

Grecja: Premier Tsipras ogłosił wczoraj po południu swoją dymisję. Jednocześnie zapowiedział na 20 września przyspieszone wybory parlamentarne. Niemniej zgodnie z konstytucją prezydent Pawlopulos przekazał misję tworzenia rządu liderowi opozycyjnej Nowej Demokracji. Wangelis Meimarakis ma na to 3 dni. Szanse powodzenia praktycznie żadne

Niemcy: Indeks zaufania konsumentów Gfk liczony na wrzesień spadł do 9,9 pkt. wobec oczekiwanych 10,1 pkt. Wstępny indeks PMI dla przemysłu odbił w sierpniu do 53,2 pkt. z 51,8 pkt. (oczekiwano 51,7 pkt.), a dla usług nieznacznie spadł do 53,6 pkt. z 53,8 pkt.

Eurostrefa: Wstępny PMI dla przemysłu utrzymał się w sierpniu na poziomie 52,4 pkt. (oczekiwano spadku do 52,2 pkt.), a usługowy odbił do 54,3 pkt. wobec prognozowanej zniżki do 53,8 pkt.

Naszym zdaniem: Premier Tsipras zdecydował się jednak na dość szybkie rozstrzygnięcie, bo już 20 września. Wcześniejsze wybory będą swoistym testem popularności Syrizy po ostatnich decyzjach o przyjęciu programu pomocowego i zgody na kolejny program reform pod międzynarodową kuratelą. Wielu niepopularnych decyzji jeszcze nie ma i Tsipras może liczyć na to, że uda mu się uzyskać społeczny mandat do dalszej władzy, a przy okazji wyczyścić partię ze skrajnych lewicowych radykałów. Krótki termin do wyborów sprawia, że ci mogą nie zdążyć ze zbudowaniem silnie politycznie struktury, chociaż 25 osobowa partia Jedność Ludowa została już zawiązana. Pierwsze komentarze z Brukseli są utrzymane w pozytywnym tonie – oczekuje się, że nowe greckie rozdanie wzmocni tamtejszą scenę polityczną.

Rynek nie dyskontuje potencjalnych negatywnych scenariuszy dla Grecji, w których po 20 września trudno będzie stworzyć rząd z silnym mandatem, a tamtejsi politycy będą mniej chętni do realizacji mało popularnych reform (skupiając się tylko na słupkach politycznego poparcia). To może negatywnie wpłynąć na wynik tzw. pierwszej oceny przez instytucje międzynarodowe, a nawet wstrzymać kolejne transze pomocy finansowej. W takiej sytuacji powróciłby scenariusz Grexitu w 2016 r.

Opublikowane dzisiaj dane PMI za sierpień są umiarkowanie pozytywne, cieszy zwłaszcza odbicie niemieckiego PMI dla przemysłu. Wczorajsza wieczorna zwyżka notowań wspólnej waluty miała jednak inny podtekst. Kolejna fala wyprzedaży na największych giełdowych parkietach wymusiła jednoczesne pokrywanie krótkich pozycji w euro. Program QE w wydaniu Europejskiego Banku Centralnego, który funkcjonuje od kilku miesięcy sprawił, że wspólna waluta była chętnie wykorzystywana do finansowania spekulacyjnych transakcji.

Układ techniczny na koszyku BOSSA EUR pozostaje pozytywny. Powrót ponad poziom 113,50 pkt. dał energię do ruchu w stronę nowych maksimów przy 114,70 pkt. dzisiaj rano. W szerszym ujęciu mocne opory to strefa 115,00-115,50 i szanse na jej testowanie są nadal duże. Tak jak wspomnieliśmy widać dużą korelację pomiędzy euro, a sytuacją na globalnych giełdach. Na te z kolei mocno oddziałują informacje z Chin. Opublikowany dzisiaj w nocy wstępny indeks Caixin/Markit PMI spadł w sierpniu do najniższego poziomu od marca 2009 r., tj. 47,1 pkt. Tymczasem spodziewano się 47,7 pkt. Dzisiaj od rana na giełdach widać jednak próbę odbicia, pytanie jednak na ile będzie ona trwała, gdyż warto zwrócić uwagę na fakt wczorajszego wypadnięcia amerykańskiego S&P500 z kilkumiesięcznej konsolidacji.

DOLAR AMERYKAŃSKI (USD)

Dane, które napłynęły wczoraj popołudniu z USA były mieszane. Cotygodniowe bezrobocie wyniosło 277 tys. wobec oczekiwanych 272 tys., chociaż średnia 4-tygodniowa odbiła już do 271,5 tys. z 266 tys. (negatywny sygnał). Dobre były natomiast dane nt. sprzedaży domów na rynku wtórnym, która wzrosła w lipcu o 2,0 proc. m/m do 5,59 mln z 5,48 mln po korekcie w czerwcu. Negatywnie zaskoczyły natomiast tzw. wskaźniki wyprzedzające Conference Board, które spadły w lipcu o 0,2 proc. m/m. W górę skoczył jednak indeks aktywności w Filadelfii – do 8,3 pkt. w sierpniu z 5,7 pkt. w lipcu.

Dzisiaj kalendarz dla USA będzie ubogi. O godz. 15:45 poznamy wstępny odczyt sierpniowego PMI dla przemysłu – oczekuje się wzrostu do 54,1 pkt. z 53,8 pkt.

Naszym zdaniem:  W wycenie dolara wciąż odbija się fakt malejącego prawdopodobieństwa wrześniowej podwyżki stóp przez FED. Niemniej dopóki nie zaczną pojawiać się „wątpliwości” związane z takim ruchem w grudniu, dopóty nie zobaczymy większej przeceny na koszyku dolara. Ten w ujęciu tygodniowym BOSSA USD dociera do pierwszych ważniejszych wsparć przy 80,70-80,80 pkt. Kolejne będzie można wskazać przy 80,00-80,10 pkt. Wcześniej bo przy 80,55 pkt. przebiega wzrostowa linia trendu puszczona od dołka z maja b.r. Innymi słowy – rośnie prawdopodobieństwo „złapania” krótkoterminowego dna w najbliższych dniach i częściowego odreagowania przeceny. W dłuższym terminie scenariusz rysowania większej fali spadkowej C w strukturze A-B-C liczonej od marca b.r. nadal pozostaje aktualny.

W przypadku EUR/USD rejon 1,1215, który złamaliśmy wczoraj po południu stał się teraz wsparciem. Na dziennym wykresie można próbować rysować kanał wzrostowy – w takim układzie jego górne ograniczenie wypadnie przy 1,1330-40. Nieudana próba złamania tych okolic może skutkować kilkudniową korektą. W szerszym kontekście aktualny pozostaje scenariusz testowania okolic 1,14.
 


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Tsipras idzie na wybory