Zgodnie z przewidywaniami ekspertów, ubiegły rok okazał się rekordowy pod względem liczby upadłości konsumenckich. Przed wierzycielami i spiralą zadłużenia uciekło w niewypłacalność 39,6 tys. obywateli polskich. To o 64,5 proc. więcej niż w 2019 r. i aż sześciokrotnie więcej niż pięć lat temu, gdy upadłości konsumenckie stały się możliwe. Od 2015 r. zainteresowanie uzyskaniem upadłości wyraźnie rosło z każdym kolejnym rokiem. Apogeum nastąpiło w ubiegłym roku. Powodem tego była m.in. zmiana przepisów wiosną 2020 r. Od końca marca tamtego roku sądy już nie badają stopnia przyczynienia się danej osoby do niewypłacalności i nie blokuje jej umyślne do niej doprowadzenie (np. lekkomyślne nadmierne branie pożyczek). Wcześniej te przesłanki wykluczały uzyskanie upadłości.

- Do 24 marca 2020 r. mniej więcej połowa wniosków o upadłość była oddalana z powodu zawinienia dłużnika. Obecnie każdy wniosek skutkuje ogłoszeniem upadłości, a sąd rozstrzyga jedynie o harmonogramie spłat zobowiązań przez okres maksymalnie do 7 lat – wyjaśnia Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).

Bankructwa konsumenckie wystrzeliły jak z procy od czerwca 2020 r. czyli po zniesieniu wiosennego lockdownu wywołanego pandemią. Wcześniej sądy orzekały ich po kilkaset miesięcznie. W czerwcu 2020 r. po raz pierwszy w historii przekroczona została granica tysiąca upadłości (1116). W kolejnych miesiącach fala bankructw mocno rosła i się rozpędziła do rekordowych 1,8 tys. w grudniu.
W 2020 r. najmłodsza osoba, wobec której ogłoszono upadłość, miała 12 lat a najstarsza 92 lata. Średnia wieku wyniosła 51 lat, tyle samo co w latach poprzednich. Najwięcej bankrutów jest w grupie wiekowej 40-49 lat (24 proc.) i 30-39 lat (22 proc.). Co trzeci bankrut miał ponad 60 lat. Częściej ogłaszano upadłości konsumenckie wobec kobiet (52 proc.) niż mężczyzn.
W ubiegłym roku najwięcej bankructw osób fizycznych było w woj. mazowieckim i śląskim (po 16,5 proc.). Na trzecim miejscu uplasowało się woj. wielkopolskie (9,2 proc.). Najmniej orzeczono ich w woj. lubelskim, opolskim, warmińsko-mazurskim (po 2,6 proc.).
Wśród miast liderem upadłości jest Warszawa (1 tys. osób). Na kolejnym miejscach są: Kraków (331), Wrocław (257), Poznań (243).
Na drugim biegunie są Suwałki, Skarżysko-Kamienna, Konin, Włocławek, Grudziądz, Bełchatów. W każdym z tych miast ogłoszono upadłości wobec ok. 30 osób.