Warunki dla ubezpieczycieli w 2009 r. były wyjątkowo trudne: wzrosły odszkodowania (po III kwartałach o 82 proc. w życiu i 23,9 proc. w majątku), bezrobocie, banki zakręciły kurek z kredytami hipotecznymi, a deweloperzy przystali budować. Mimo to Europa, ubezpieczyciel ze stajni Leszka Czarneckiego, pobił rekord. W 2009 r. grupa zarobiła na czysto 120,4 mln zł, wobec 108,8 mln zł przed rokiem. Spółka majątkowa zebrała ze składek 349 mln zł wobec 253 mln zł przed rokiem. Życiowa, dla której trzy pierwsze kwartały były gorsze niż przed rokiem, ostatecznie zebrała 2,69 mld zł wobec 2,66 mld zł.
- W czwartym kwartale udało nam się nadgonić, głównie dzięki sprzedaży polis inwestycyjnych – mówi Jacek Podoba, prezes TU Europa.
Suma bilansowa wzrosła o 45 proc., do 4,7 mld zł. Wskaźnik ROE wyniósł 38,6 proc.
- Naszym celem nie są przypis składki ani nowa sprzedaż. Najważniejszy jest
zwrot na kapitale i naszym celem jest, by przekraczał 25 proc. Chcemy się
umacniać na pozycji lidera bancassurance i rozwijać sprzedaż tytuły własności
nieruchomości, a także kolejnych innowacyjnych produktów inwestycyjnych – mówi
Jacek Podoba.