TVP chwali się, że dzięki renegocjacji kontraktów zmniejszy koszty. Przy okazji zarobi na sprzedaży zagranicznej.
Po ubiegłorocznych sukcesach handlowych TVP idzie za ciosem, chcąc zdobyć nie tylko europejskie rynki. Za największe osiągnięcia 2005 r. TVP uważa sprzedaż Rosjanom praw do filmu „M jak miłość” oraz koprodukcję filmu „Jan Paweł II”, który obejrzało już ponad 1,5 mln widzów. Teraz Biuro Współpracy Międzynarodowej i Handlu (BWMiH), które prowadzi zakupy dla wszystkich anten TVP, negocjuje sprzedaż Rosjanom innego telewizyjnego hitu — „Na dobre i na złe”.
— Planujemy zwiększenie sprzedaży na międzynarodowym rynku. Nasze przychody wzrosły kilkakrotnie, a koszty ograniczyliśmy m.in. dzięki renegocjacji niekorzystnych umów z CBS Broadcast International. Uniknęliśmy strat, które mogły wynieść ponad 26 mln USD — twierdzi Piotr Gaweł, wiceprezes ds. marketingu i reklamy.
BWMiH podaje, że w 2005 r. zawarło 387 umów na zakup praw do około 1,5 tys. filmów i formatów za 121 mln zł. Na sprzedaży zarobiło 4,69 mln zł.
Sławomir Cyra, zastępca dyrektora ds. handlowych BWMiH, liczy na nowych klientów.
— Polskimi produkcjami zainteresowała się nawet Japonia. Są one świetne dla kanałów niszowych, których będzie coraz więcej — twierdzi Sławomir Cyra.
Z BWMiH odchodzi Piotr Fajks, dotychczasowy szef. Nie chciał powiedzieć dlaczego. Jest jednak przekonany, że w tym roku biuro zanotuje ponad 5 mln przychodów ze sprzedaży.