Turcja idzie w objęcia kryzysu

Ekipa Recepa Tayyipa Erdoğana lekceważy kolejne dobiegające z rynku ostrzeżenia, a to może skończyć się kryzysem walutowym na pełną skalę

W piątek lira turecka zmierzała do zakończenia tygodnia 5,3-procentową zniżką wobec dolara, co oznaczało najgorszy wynik spośród 31 ważniejszych walut monitorowanych przez Bloomberga. To cena skonsolidowania władzy nad gospodarką przez nowego-starego prezydenta, a rachunek może nadal rosnąć. W częściowo wolnych wyborach z 24 czerwca Recep Tayyip Erdoğan został ponownie wybrany na najwyższy urząd, a na mocy referendum konstytucyjnego sprzed roku będzie dysponował rozszerzonymi kompetencjami. Inwestorzy wpadli w popłoch, gdy 64-letni przywódca, utrzymujący się u władzy nieprzerwanie od 2003 r., na główne stanowisko gospodarcze w rządzie nominował swojego zięcia — Beraka Albayraka.

Zobacz więcej

WSZYSTKO W RODZINIE: Dzięki zmianie konstytucji Recep Tayyip Erdog˘an będzie mógł m.in. wydawać dekrety z mocą ustawy, przygotowywać projekt budżetu, rozwiązywać parlament, rozpisywać wybory parlamentarne i prezydenckie oraz powoływać wielu spośród najwyższych urzędników i sędziów. Prowadzenie polityki gospodarczej powierzył zięciowi Berakowi Albayrakowi. Fot. Forum

Decyzję poprzedziły kolejna fala czystek w administracji rządowej, obejmująca 19 tys. urzędników, oraz zmiana ustawy o banku centralnym, dająca prezydentowi prawo do mianowania prezesa (Recep Tayyip Erdoğan żądał ograniczenia niezależności instytucji, twierdząc wbrew głównemu nurtowi ekonomii, że do walki z inflacją potrzeba obniżek, a nie podwyżek stóp procentowych). Berak Albayrak ma dyplom MBA amerykańskiej uczelni i doświadczenie na najwyższych stanowiskach menedżerskich — przyznaje w wypowiedzi dla Bloomberga Nigel Rendell, analityk think tanku Medley Global Advisors. Młody polityk może jednak nie być w stanie przeforsować poglądu, że pośród inflacji i ucieczki kapitału stopy procentowe powinny być wyższe, a polityka fiskalna bardziej restrykcyjna.

— Czy Berak Albayrak będzie w stanie oprzeć się presji teścia? Dotychczas nikt nie wyszedł dobrze na sprzeciwieniu się Erdoğanowi — powiedział Nigel Rendell.

Inwestorzy źle przyjęli odejście z rządu wicepremiera Mehmeta Şimşeka oraz Naciego Ağbala, ministra finansów, gwarantów względnej stabilności gospodarki. To oni byli ostatnią linią obrony przed zapędami prezydenta do coraz mocniejszego stymulowania przegrzewającej się koniunktury. Skutkiem była kolejna fala ucieczki kapitału zagranicznego — rentowność obligacji 10-letnich przekroczyła 17 proc. i znalazła się najwyżej od globalnego kryzysu finansowego. W skali tego roku lira traci już ponad 21 proc., co jest drugim wśród najgorszych wyników na świecie (po argentyńskim peso), a 37-procentowa dolarowa strata głównego indeksu parkietu w Stambule daje się porównać tylko z wynikiem głównego wskaźnika z giełdy argentyńskiej. Po pierwszej nieufnej reakcji inwestorzy będą teraz przyglądać się działaniom zięcia-ministra przed zapowiadanym na 24 lipca posiedzeniem banku centralnego.

W przeszłości Berak Albayrak popierał teścia w żądaniach złagodzenia polityki pieniężnej, a zdaniem MFW jeszcze przed wyborami instytucja była na krawędzi utraty wiarygodności. Inflacja jest trzykrotnie wyższa od sięgającego 5 proc. celu, deficyt na rachunku bieżącym pogłębia się, a przy obserwowanym uzależnieniu od zagranicznego finansowania postępująca przecena liry i ucieczka kapitału już dawno przekroczyła granice bezpieczeństwa. Zaniepokojenie obserwatorów budzą nie tylko zmiany w polityce gospodarczej, ale także w wewnętrznej i zagranicznej. Od domniemanej próby zamachu stanu sprzed dwóch lat masowe czystki w administracji objęły już 130 tys. urzędników, zamknięto wiele nie idących po linii władzy redakcji, a kraj zajął pierwsze na świecie miejsce pod względem liczby uwięzionych dziennikarzy.

— Ostatnia fala czystek to dowód, że w dającej się przewidzieć przyszłości w tureckiej polityce nie dojdzie do żadnej znaczącej normalizacji — uważa Wolfango Piccoli z think tanku Teneo Intelligence.

Do tego dochodzi zacieśnianie stosunków z Rosją, co jest o tyle zaskakujące, że Turcja jest filarem NATO na Bliskim Wschodzie, a jeszcze w 2015 r., po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu, oba kraje balansowały na krawędzi wojny. W grudniu rząd w Ankarze sfinalizował zakup rosyjskiego systemu obrony przeciwrakietowej, a w kwietniu Rosjanie rozpoczęli budowę pierwszej elektrowni atomowej w Turcji. Jednak to nie za politykę wewnętrzną czy zagraniczną, ale właśnie za gospodarczą może już niedługo przyjść Turcji słono zapłacić.

Zdaniem Piotra Matysa, stratega walutowego Rabobanku, jeśli tureckie władze nadal będą lekceważyć wysyłane przez rynki sygnały, wybuch kryzysu walutowego stanie się faktem. Wzrostowi notowań dolara do 5,00 TRY, co byłoby równoznaczne z wybuchem kryzysu, może zapobiec tylko zdecydowana interwencja banku centralnego — ocenia Marcus Ashworth, komentator agencji Bloomberg. Jego zdaniem, inwestorzy nie mogą mieć wielkich nadziei na zaostrzenie dyscypliny budżetowej, a bez niej w sektor bankowy uderzy dalsza wyprzedaż liry. Posługując się tanim krótkoterminowym finansowaniem w euro i dolarze, banki wypuściły na rynek wewnętrzny ogromne kredyty. Gdyby tureckie instytucje straciły zaufanie europejskich partnerów, dostęp do finansowania mogłyby utracić największe tureckie przedsiębiorstwa, spośród których znaczna część zbliża się do terminów zapadalności wyemitowanych obligacji. „Los Turcji zależy tylko i wyłącznie od Erdoğana, i właśnie to tak bardzo martwi inwestorów” — napisał Marcus Ashworth.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Turcja idzie w objęcia kryzysu