Turcja odsłania stopy procentowe

Krzysztof Kolany, Bankier.pl
opublikowano: 28-05-2018, 22:00

Bank Centralny Republiki Turcji zdecydował się na długo oczekiwaną reformę stóp procentowych, dostosowując się do standardów światowych.

Od 1 czerwca 2018 roku dotychczasowe stopy procentowe zostaną zastąpione przez standard znany z głównych banków centralnych. Stopa referencyjna — czyli w przypadku Turcji oprocentowanie tygodniowych operacji repo — będzie równa obecnej stopie LLW i wyniesie 16,50 proc. — poinformował Bank Centralny Republiki Turcji (TCMB).

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Obok stopy podstawowej funkcjonować będą stawki oprocentowania pożyczek i depozytów w tureckim banku centralnym. Będą one odpowiednio o 150 pkt. baz (1,5 pkt. proc.) wyższe (w przypadku pożyczek) i niższe (w przypadku depozytów) od stopy referencyjnej.

Przez ostatnie dwa lata Bank Centralny Republiki Turcji prowadził dość kuriozalną politykę stóp procentowych. Oficjalna stopa po symbolicznej podwyżce na początku 2017 r. pozostaje bez zmian na poziomie 8 proc. Kilkukrotnie podnoszono za to stopę procentową zwaną „późnym oknem płynnościowym” (Late Liquidity Window — LLW) — w praktyce to ona wyznaczała cenę pieniądza dla tureckich banków.

Tajemnicą poliszynela pozostaje fakt, że stopę LLW wprowadzono po to, aby władający Turcją Recep Tayyip Erdogan nie widział podwyżek stóp procentowych. Dzięki temu TCMBmógł podwyższać oprocentowanie kredytów i równocześnie pokazywać, że stopa procentowa nie rośnie. Jednakże słynący z wrogości do wysokich stóp procentowych turecki „sułtan” wreszcie się w tej mistyfikacji zorientował, co sparaliżowało politykę monetarną Turcji.

Bank centralny miał związane ręce i nie mógł reagować na wzrost inflacji, odpływ kapitału zagranicznego i osłabienie liry. Ale wygląda na to, że sytuacja uległa zmianie. W środę TCMB dokonał niezapowiedzianej, „awaryjnej” podwyżki stopy LLW o solidne 300 pkt. baz. Decyzja zapadła prawdopodobnie za przyzwoleniem Recepa Erdogana, który sam też uspokajał inwestorów i zapewniał, że Turcja będzie respektować światowe standardy w polityce monetarnej. dzisiejszy komunikat TCMB o „ucywilizowaniu” systemu stóp procentowych zdaje się potwierdzać otrzeźwienie władz w Ankarze.

Poniedziałkowa reforma stóp procentowych może oznaczać, że bank centralny otrzymał błogosławieństwo prezydenta na zrobienie porządku z inflacją, zrównoważenie gospodarki i zatrzymanie spadku wartości liry. Ta zmiana mogła zostać wymuszona przez kalendarz wyborczo-polityczny. Już 24 czerwca w Turcji odbędą się przyspieszone wybory prezydenckie i parlamentarne. A zapaść waluty i szybko rosnące koszty życia mogą osłabić poparcie tureckiego ludu dla prezydenta.

Był to najwyższy czas na zmiany, bo Turcja stanęła na krawędzi kryzysu walutowego. Od początku roku dozeszłotygodniowej podwyżki stóp procentowych lira straciła 20 proc. względem dolara. Był to więc prawdopodobnie ostatni moment na reakcję władz — choć wielu analityków twierdzi, że stopy w Turcji wciąż są zbyt niskie w stosunku do wysokiej i wciąż rosnącej inflacji CPI (10,85 proc. w kwietniu).

Rynek pozytywnie przyjął wiadomość z tureckiego banku centralnego.

Kurs dolara w Turcji spadł o ponad 2 proc., do 4,5887 liry. Jeszcze w ubiegłym tygodniu, przed awaryjną podwyżką stóp procentowych, kurs USD/ TRY sięgał nawet 4,91 liry. Przy czym wagę poniedziałkowego ruchu nieco umniejsza fakt, że z powodu świąt na rynku nieobecni są inwestorzy z Nowego Jorku i Londynu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kolany, Bankier.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Turcja odsłania stopy procentowe