Turcja równa do szeregu

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-08-12 00:00

RYNKI ZAGRANICZNE:O 2,5 proc. zanurkował wczoraj główny indeks giełdy w Stambule, po tym jak agencja Fitch zagroziła obniżeniem ratingu Turcji.

Wybory prezydenckie w Turcji wygrał w pierwszej turze obecny premier Recep Erdogan. Niespodzianki nie było, a mimo to w poniedziałek, 11 sierpnia główny indeks giełdy w Stambule spadł o 2,5 proc., a przez ostatnie 10 sesji o ponad 5 proc. To zimny prysznic dla posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszy akcji tureckich, którzy jeszcze w lipcu cieszylisię nawet 7-procentowymi zyskami. — Spadki w ostatnich dniach są silniejsze niż na innych rynkach po części dlatego, że giełda w Stambule przez ostatnie trzy sesje lipca była zamknięta, a wtedy na innych rynkach dominowali sprzedający. W sierpniu Turcja niestety nadrabia stracony czas i w skali miesiąca nie jest już lepsza od innych rynków wschodzących. Wyniki wyborów prezydenckich są zgodne z oczekiwaniami i nie mają większego znaczenia — uważa Robert Burdach, zarządzający Union Investment TFI. Zdaniem specjalisty, sytuacji na tureckiej giełdzie nie poprawił komentarz agencji Fitch, która uznała, że wzrost ryzyka politycznego może prowadzić do obniżenia ratingu kredytowego Turcji. — Samo pojawienie się komentarza zostało raczej wykorzystane do nasilenia i przyspieszenia sprzedaży akcji, nie było ich źródłem. O piątkowym, lepszym od oczekiwań i wspierającym dla akcji komentarzu agencji Moody’s nikt już nie pamięta. Tak działają rynki — dodaje Robert Burdach. Mimo silnej korekty z ostatnich dni fundusze akcji tureckich wciąż brylują w zestawieniu tegorocznych stóp zwrotu, zyskując średnio ponad 17 proc.