Tureckie akcje o krok od hossy

Giełda w Stambule, która należała w ubiegłym roku do najsłabiej zachowujących się na świecie, znalazła się na granicy wejścia w hossę.

Główny indeks giełdy w Stambule BIST100 zyskał od początku roku po korekcie o dywidendy 12,0 proc., co plasuje go wśród najlepszych głównych wskaźników na świecie. Indeks, który w 2018 r. stracił w dolarze 41,0 proc. wartości, co było drugim wśród najgorszych wyników na świecie, znalazł się w ten sposób o krok od wejścia w hossę, liczoną jako wzrost od dołka o co najmniej 20 proc. W akcje tureckie, do niedawna bardzo popularne wśród polskich inwestorów, w ubiegłym roku uderzyły obawy, że zawirowania na rynkach wschodzących wepchną kraj w kryzys walutowy. Inwestorzy wyprzedawali lirę pośród inflacji oraz niepewności co do niezależności banku centralnego, którego działania zmierzające do zahamowania wzrosty cen były według nich niewystarczająca.

Przełomem dla giełdy w Stambule okazało się dopiero ustabilizowanie kursu liry. Kurs dolara, który w szczytowym momencie w sierpniu przekraczał nad Bosforem 7 TRY, spadł do 5,35 TRY. Zmniejszenie zmienności kursu skłania zagranicznych inwestorów do powrotu na turecką giełdę, zauważa Isik Okte, strateg biura TEB Investment. Silne odbicie notowań liry oznacza jednocześnie, że zyski dla zagranicznych inwestorów giełdowych są o wiele większe, niż wynika to z niespełna 20-procentowej zwyżki od sierpniowego dołka indeksu BIST100 denominowanego w lirze. Liczony w złotym wskaźnik zyskał od dna intraday krachu z 13 sierpnia aż 56 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy