Turyści nie lubią terrorystów

opublikowano: 03-01-2016, 22:00

TURYSTYKA - PROGNOZY 2016:

Żadna branża nie jest tak wrażliwa na poczucie bezpieczeństwa na świecie jak biura podróży.

Ataki terrorystyczne pokrzyżowały szyki touroperatorom już w ubiegłym roku. Zamachy wymazały z rynku Tunezję, spowodowały 45-procentowy spadek w Egipcie, uderzyły w Turcję i Maroko. Część biur przesunęła ofertę do Grecji i Europy Zachodniej, ale ich zyski — wbrew wcześniejszym prognozom — jeśli urosły, to nieznacznie. Ten rok też będzie trudny. Już jesienią 2015 r., gdy biura sprzedawały wakacyjną ofertę „first minute” na lato 2016, terroryści odebrali turystom chęć do zakupów. — Sprzedaż była dobra do wydarzeń w Synaju i Paryżu. Jeśli nie ma dobrej przedsprzedaży, rośnie ryzyko, że nie wypełnimy samolotów, więc zmniejszamy ofertę. Część touroperatorów już to robi — mówi Marek Andryszak, prezes TUI Poland.

Włochy zamiast Egiptu

Eksperci sądzą, że o ile Egipt może wrócić do łask turystów, o tyle nie uda się to w przypadku Tunezji. Co do Turcji zdania są podzielone. — To wielki znak zapytania — uważa Andrzej Betlej, prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego TravelDATA oraz współzałożyciel portalu www. wczasopedia.pl. Marek Andryszak twierdzi, że sprzedaż tego kierunku jest dziś o 80 proc. niższa niż rok temu. Bardzo źle sprzedaje się kojarzona z imigrantami wyspa Kos.

— Jeśli nadal dużą rolę grać będą obawy o bezpieczeństwo, to zdecydowanie zyskają Grecja oraz kierunki hiszpańskie i włoskie. Te ostatnie to pewna nowość. Ruch turystyczny przesuwa się ze wschodniej do zachodniej części basenu Morza Śródziemnego, więc rynkowi liderzy, Itaka i Rainbow Tours, rozbudowują oferty na Sycylię, Sardynię, Kampanię pod Neapolem — wymienia Andrzej Betlej. Wyspy Kanaryjskie, które już w sezonie 2014/15 stały się kierunkiem niemal porównywalnym z Egiptem, w tym roku zyskają jeszcze więcej — także dlatego, że Ryanair zaoferuje tu dziewięć rejsów tygodniowo, a Norwegian — dwa.

Stracą wszyscy

Biura, które dotychczas opierały ofertę na zniszczonych przez terrorystów kierunkach, dopiero w tym roku będą wchodzić na nowe rynki, więc — jako nuworysze — nie zarobią na nich dużo. Ale nawet touroperatorzy z szeroką ofertą muszą liczyć się z niższymi zyskami. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAŁGORZATA GRZEGORCZYK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy