Zadłużenie biur podróży i agencji turystycznych znacząco spadło — wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD). W połowie maja 2014 r. w rejestrze znajdowały się 493 takie podmioty, a ich łączne zadłużenie sięgało 11,7 mln zł. Na początku marca tego roku na liście dłużników są już tylko 324 biura i agencje, a wartość ich długów spadła do 8,6 mln zł.
Zdaniem Adama Łąckiego, prezesa KRD, touroperatorzy najwyraźniej wyciągnęli wnioski z błędów popełnionych w 2012 r., kiedy mieliśmy do czynienia z 15 upadłościami biur podróży.
— Trzeba pamiętać, że w tej branży rentowność jest niewielka, sięga 2-3 proc. Jeśli więc wycieczki nie zostaną sprzedane w cenie katalogowej, tylko obniżonej w last minute, to bardzo szybko zyski mogą zamienić się w straty. Znaczący spadek liczby zadłużonych podmiotów turystycznych oznacza, że część biur i agencji wykorzystała koniunkturę i zarobiła tyle, że była w stanie spłacić długi, a w konsekwencji zniknąć z naszego rejestru — wyjaśnia Adam Łącki. Na poprawę sytuacji branży turystycznej wpłynął także m.in. stabilny kurs złotego podczas ubiegłorocznych wakacji i ceny paliwa, które też utrzymywały się na stałym poziomie. © Ⓟ
493 Tyle podmiotów z branży turystycznej widniało w KRD w maju 2014 r...
324 ...a tyle jest ich dzisiaj.