TV Puls przestanie nadawać

Radosław Omachel
opublikowano: 2002-10-28 00:00

Dni TV Puls są policzone. Według naszych informacji, telewizja zawiesi nadawanie pod koniec listopada. Stacja nie ma pieniędzy nawet na odprawy dla załogi.

Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość TV Puls. Wyczerpały się źródła, z których produkcję programu stacji finansowała Telewizja Familijna (TF). Od kilkunastu dni sygnał stacji w Warszawie jest niedostępny drogą naziemną, bo TF od kilku miesięcy nie płaci świadczącej usługi nadawcze spółce TP Emitel.

Według naszych informatorów, pod koniec listopada emisja TV Puls ma zostać zawieszona.

— Oficjalnie nadawca nie zamknie TV Puls, tylko zawiesi nadawanie — mówi nasz informator.

— Na podawanie terminów jest jeszcze za wcześnie. Dużo może wyjaśnić się jeszcze w tym tygodniu — odpowiada enigmatycznie Piotr Pacholski, członek zarządu TF.

Spółka stara się pozyskać finansowanie, które mogłoby przedłużyć żywot TV Puls. Jej przedstawiciele przyznają anonimowo, że TF ma trudności w wywiązywaniu się z obowiązków producenta programu TV Puls. TF cały czas liczy na wykupienie obligacji, które zgodnie ze wcześniejszymi uzgodnieniami powinien objąć Prokom Investments. Nie powiodła się próba uzyskania kredytu pomostowego, którego zabezpieczeniem byłyby zobowiązania Prokom Investments. Spółka prowadzi rozmowy także z innymi akcjonariuszami (w tej grupie są m.in. PZU Życie i KGHM Polska Miedź) w sprawie dalszego finansowania stacji. O negocjacjach z inwestorem już się nawet nie wspomina. Spółki Skarbu Państwa, które mają mniejszościowy pakiet akcji, zainwestowały w TF około 200 mln zł. Dla porównania — trzyletni budżet Tele 5, która ma podobną oglądalność, wynosi 40 mln zł.

Zdaniem Edwarda Korbela, specjalisty ds. badań w domu mediowym Mindshare Polska, o porażce stacji zadecydowała struktura akcjonariatu i brak reform w ramówce.

— TV Puls powieliła błędy poprzedników, m.in. TVN, która na początku też stawiała na gwiazdy i programy autorskie. TVN zorientowała się, że widzowie potrzebują rozrywki i sensacji. Wpływy z reklam zaczęły rosnąć po wprowadzeniu bloków, np. Superkino. TV Puls takich zmian się nie doczekała — mówi Edward Korbel.