TVN ma świetne perspektywy

Kamil Zatoński
opublikowano: 2008-02-07 07:00

TVN na dobre stał się telewizją finansistów — wynika z ankiety Giełdowa Spółka Roku, którą przeprowadza dla „PB” Pentor Research International. Utrzymanie przez zwycięzcę pozycji z ubiegłego roku zdarzyło się pierwszy raz w dziewięcioletniej historii rankingu. Warto to docenić, patrząc na to, w którym miejscu są dziś liderzy z ostatnich lat: Amica Wronki, Bioton czy Kęty.

Grupie medialnej, zarządzanej przez Piotra Waltera, wygraną zapewniły równe, wysokie oceny we wszystkich badanych kategoriach. W jednej z nich — perspektywy rozwoju — TVN zdecydowanie pokonał całą giełdową stawkę. W pozostałych zajął trzecie miejsca. W porównaniu z 2006 r. specjaliści lepiej ocenili kompetencje zarządu, jego relacje z inwestorami i jakość produktów spółki. W tym ostatnim obszarze telewizja wprowadziła kilka nowości, m.in. wortal informacyjny TVN24.pl i kanał TVN CNBC Biznes. Pojawiły się też nowe, popularne programy w głównej stacji (np. „You Can Dance”), ale wydaje się, że pod tym względem przewaga nad konkurencją wyraźnie się skurczyła. Widać to było zresztą po cząstkowych wynikach oglądalności czy wpływów reklamowych poszczególnych, flagowych programów. TVN musiał już częściej niż rok wcześniej uznawać wyższość Polsatu. W sumie zresztą — jak wynika z danych cennikowych TNS OBOP i AGB Nielsen Media Research — Grupa TVN dała się w 2007 r. wyprzedzić stacji Zygmunta Solorza pod względem wartości wpływów reklamowych.


Z pewnością był to jeden z czynników , który zadecydował o tym, że analitycy, maklerzy i doradcy byli już bardziej podzieleni w ocenach w kategorii sukces w ubiegłym roku. W rankingu z 2006 r. TVN otrzymał tu blisko 89 proc. wskazań, a teraz wskaźnik spadł do 82 proc. To wciąż dużo, ale potwierdza się, że skok, jaki spółka wykonała przed dwoma laty, zrobił większe wrażenie niż mniej efektowny rozwój w ostatnich 12 miesiącach (choć z zyskami jest dość dobrze).

Bardziej wyśrubowane były oczekiwania wobec wyników spółki. W poszczególnych kwartałach nawet przekraczały prognozy analityków. Nie na tyle, by stać się impulsem do wzrostu kursu. Zaledwie 0,4-procentowy zarobek, jaki w minionym roku dała inwestycja w akcje TVN, to wynik raczej słaby. Nawet jeśli się weźmie pod uwagę kiepskie nastroje na rynku w drugim półroczu. WIG20 wzrósł w 2007 r. o ponad 5 proc.


Wzrost wartości firmy w tym roku ma zapewnić m.in. wejście na rynki lokalne. Pierwszym krokiem będzie uruchomienie kanału TVP Warszawa. Spółka zapowiada aktywność w przejęciach. Strategia ta przypomina nieco kroki, jakie w różnym okresie rozwoju czyniła Agora. Penetracja rynków lokalnych okazała się sukcesem, ale przejęcia (a raczej ich brak) to temat wstydliwy dla wydawcy „Gazety”. Specyfika obu firm i segmentów rynku, w którym działają, jest inna. Mocarstwowe plany TVN szybko mogą zostać zweryfikowane. Spółka jeszcze bardziej niż w ubiegłym roku będzie się borykać z rosnącą konkurencją. Kilkanaście dni temu KRRiTV przydzieliła wolne nadajniki we Wrocławiu i Poznaniu Telewizji Puls. Z wypowiedzi członków rady wynikało, że stacja ma wszelkie szanse, by stopniowo zwiększać zasięg, co jest o tyle istotne, że TVN chciał na drodze prawnej blokować konkurenta. Ostatnim zagrożeniem jest zmniejszenie tempa rozwoju gospodarki, które odbija się na budżetach reklamodawców. Specjaliści są jednak optymistami (patrz: zwycięstwo spółki w kategorii perspektywy rozwoju). Jeśli TVN stawi czoła przeciwnościom, w kolejnym rankingu też znajdzie się w czołówce.