Ciągle aktualne rekomendacje analityków biur maklerskich zakładają, że grupa TVN zbliży się do znakomitego wyniku netto z 2004 r. (196 mln zł) najwcześniej za rok. Tymczasem wstępne dane telewizji za III kwartał dają nadzieję na wypracowanie podobnego wyniku jeszcze w tym roku.
Wakacje to dla TVN tradycyjnie najsłabszy okres. W tym roku miał być jeszcze gorszy, bo koszty z pewnością zwiększył festiwal w Sopocie i koncentracja na wyborach. Spółka w skali całego roku liczyła najwyżej na 15- -procentowy wzrost przychodów. Tymczasem w III kwartale obroty wzrosły o 24 proc. w ujęciu rocznym. Jednocześnie marża EBITDA przekroczyła 20 proc. To dużo mniej niż w poprzednich kwartałach, ale więcej niż w tych samych okresach ostatnich dwóch lat. Realne staje się przekroczenie zakładanej na ten rok marży na poziomie 30-33 proc., bo koniec roku tradycyjnie należeć będzie do najlepszych okresów na reklamowym rynku. Jeśli w IV kwartale sprzedaż wzrośnie o 15 proc., a marża wyniesie 33 proc. (w I półroczu przekroczyła 38 proc.), roczny zysk EBITDA przekroczy oczekiwania analityków i w skali roku wzrośnie o imponujące 30 proc.
Dla kursu akcji TVN mniejsze znaczenie ma zysk netto, zakłócany działalnością finansową. W III kwartale 3-procentowe osłabienie euro i lekki wzrost wyceny obligacji także powinien dołożyć do wyniku kilka milionów. Koniec roku może przynieść straty finansowe, bo nawet tak niepłynny instrument jak obligacje TVN musiał zareagować na informacje o możliwości zrealizowania opcji ich odkupu po 104,75 EUR. Ich obecny kurs wynosi 115,25 EUR i nadal wydaje się znacząco przewyższać realną wartość. Dalszy spadek przyniesie pokaźne straty, choć — tak jak dotychczasowe zyski — będą one jedynie papierowe.
W tym roku akcje TVN są zdecydowanie lepszą inwestycją od Agory, ale nadal są od niej tańsze pod względem wskaźnika P/E (porównywalne pod względem EV/EBITDA). Jeśli zagraniczni inwestorzy, którzy odpowiadają za większość popytu na akcje telewizji, powrócą na GPW, z pewnością to zauważą.