TVP ABC zawalczy o furę PLN

opublikowano: 03-02-2014, 00:00

Nowa stacja dziecięca może zabrać widzów i reklamodawców cichemu liderowi — Pulsowi 2.

15 lutego, równo o godz. 17 widzowie TVP ABC, naziemnej telewizji cyfrowej dla dzieci, zobaczą pierwszy program wyemitowany przez ten kanał. Na ekranie pojawi się animacja z żółtym motylkiem, zwiastująca jeden z seriali edukacyjnych wyprodukowanych przez TVP. W ten sposób ruszy intratna operacja przyciągania uwagi młodych widzów kosztem innych stacji.

Atak z ziemi

Dla władz telewizji publicznej gra jest warta świeczki. Każdy procent oglądalności wart jest bowiem dziesiątki milionów złotych. — Dobrze zarządzany kanał telewizji naziemnej jest w stanie osiągać 30-40 mln zł przychodu z każdego procentu udziału w czasie oglądania — uważa Zbigniew Benbenek, właściciel Eska TV, Polo TV i Fokus TV.

Główne stacje dziecięce z kablówek i platform satelitarnych mają zasięg techniczny między 59 proc. (Cartoon Network) a 22 proc. (CBeebies) i udziały w czasie oglądania w grupie 4-12 lat na poziomie od 1 do 4,7 proc. Zdaniem Justyny Bednarek, dyrektor obsługi kanałów w Atmedia, oferta TVP ABC będzie atakować czołowe pozycje w segmencie dziecięcym.

— Już na starcie TVP ABC będzie miała zapewnione dotarcie do 30 proc. gospodarstw, w których ogląda się tylko telewizję naziemną. Do tego będzie miała szczątkową konkurencję. Stacja ma też plany wejścia do kablówek i platform satelitarnych, co niewątpliwie jeszcze poprawi jej wyniki — ocenia Justyna Bednarek.

Kamyczek Uszatka

Czy małe obawiają się nowego gracza? Na pewno go nie lekceważą, i to z dwóch powodów. Po pierwsze, budżety reklamowe nie są z gumy. To około 5 proc. całego tortu reklamowego, czyli 150 mln zł do podziału rocznie. Po drugie, TVP ma unikatowy program. Wprawdzie z punktu widzenia małego widza być może nie jest tak atrakcyjny wizualnie jak amerykańskie animacje, jednak to zazwyczaj dorośli trzymają w ręku pilota. Być może to oni zdecydują, że lepiej przedszkolakowi zaaplikować dobrze znane perypetie Misia Uszatka z pieskiem Kruczkiem niż przygody grupy niezwykłych pingwinów z nowojorskiego zoo.

Tu kamyczek wpada do ogródka cichego lidera kanałów dziecięcych w Polsce. Mowa o Pulsie 2, należącym do Dariusza Dąbskiego, bazującym głównie na zagranicznym kontencie i mającym w styczniu 2014 r. 9,6 proc. udziału wśród widowni w wieku 4-9 lat w tygodniu. — To Puls 2 może stracić najwięcej na starcie TVP ABC — uważa Justyna Bednarek.

Jednak przedstawiciele stacji zapewniają, że nowego kanału TVP się nie obawiają. Zamierzają bronić się jakością. — Nie spodziewamy się odpływu widowni z naszych kanałów, bo stale inwestujemy i urozmaicamy ofertę programową — ocenia Beata Dymacz, dyrektor ds. operacyjnych Telewizji Puls.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu