Pieniądze trafiłyby do pracowników miesiąc później. Właśnie w marcu TVP zmienia ramówkę i – jak pisze „Rz” - liczy, że nowa oferta programowa przyciągnie reklamy, co pozwoli uregulować zaległości.
Co na to telewizja publiczna? Jej rzecznik Stanisław Wojtera przyznaje:
- Ze względu na trudną sytuację finansową TVP nie można wykluczyć, że w ciągu 2010 r. mogą zdarzyć się przejściowe kłopoty z bieżącymi płatnościami.