We wpisie z 7 stycznia na koncie ambasady Chin pojawiło się stwierdzenie, że ujgurskie kobiety „nie są już maszynami do rodzenia dzieci”. Twitter uznał to za naruszenie zasady zakazującej dehumanizacji. Po ponad dobie na miejscu wpisu znalazł się komunikat informujący, że tweet nie jest dostępny. Twitter ukrywa wpisy, które naruszają jego zasady. Usunąć może je jedynie właściciel konta, co daje mu ponowną możliwość publikowania. Konto ambasady Chin jest wciąż zablokowane, co oznacza, że wpisu nie usunięto, poinformował rzecznik Twittera.
Ambasada Chin nie skomentowała działań amerykańskiego serwisu. Chińskie media państwowe oskarżyły natomiast Twittera o hipokryzję.

We wtorek odchodzący ze stanowiska wraz z końcem prezydentury Donalda Trumpa sekretarz stanu Mike Pompeo oskarżył Chiny o „ludobójstwo” wobec muzułmańskiej mniejszości Ujgurów w Sinciangu. Nowy sekretarz stanu, Antony Blinken, zgodził się z taką oceną podczas przesłuchań w Kongresie w tym tygodniu. Chiny twierdzą, że jedynie walczą z separatyzmem i ekstremizmem w regionie. Według ONZ, nawet 1 mln Ujgurów może być przetrzymywanych w obozach.