Twórca Helleny wytacza działa

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2016-08-04 22:00

Zenon Sroczyński mnoży zawiadomienia do prokuratury, wierząc, że wróci z dawną marką do napojowego biznesu. W Kaliszu śledczy badają sprawę sprzedaży znaków towarowych

Był głośny sukces i głośna upadłość. Rodzina Sroczyńskich, która w Opatówku pod Kaliszem założyła Hellenę, niegdyś znanego producenta napojów, wiodła barwne życie. Rozgłos przyniosły jej biznes i filantropia — np. sprzedaż 26 potrzebującym rodzinom mieszkań za… 1 zł. Hellena upadła w 2005 r., dwa lata później syndyk sprzedał majątek giełdowemu Colianowi, któremu przez kolejne lata biznes napojowy obciążał wyniki. Pierwsze zyski pojawiły się w 2014 r., a na początku 2015 r. Zenon Sroczyński zapowiedział na łamach „PB” walkę o odzyskanie brandu. Twierdził, że marka Hellena nie została nigdy wniesiona do spółki o tej samej nazwie, lecz pozostała własnością rodziny, a co za tym idzie — syndyk nie mógł jej sprzedać. Roszczenia z tytułu bezprawnego, jego zdaniem, korzystania z marki oraz z tytułu praw autorskich oszacował na ponad 100 mln zł. Pieniądze chce zainwestować w... biznes napojowy.

Pięć zawiadomień

W ostatnich miesiącach Zenon Sroczyński miał pełne ręce roboty. Pojawił się (choć jego nazwiska nie ma na liście udziałowców) w trzech nowo zarejestrowanych spółkach spożywczych — Hellenie, Sawafood i GZ Come Back. W pierwszej jest członkiem zarządu, w drugiej i trzeciej prezesem. Przedmiotem działalności wszystkich trzech jest m.in. produkcja napojów. Złożył też aż pięć zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przez: syndyka, prawników (w tym rzeczników patentowych) reprezentujących Coliana oraz Urząd Patentowy w czterech prokuraturach (po jednym w Kaliszu, Poznaniu i Łodzi oraz dwa w Warszawie).

„Stanowisko spółki odnośnie praw do znaków towarowych »Hellena« zakupionych od syndyka masy upadłości Hellena SA w upadłości pozostaje niezmienne. Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że prawa do znaków czy to aktualnie czy też w momencie ich zbywania przez syndyka mogły należeć do pana Zenona Sroczyńskiego czy kogokolwiek innego. Transakcja nabycia przedsiębiorstwa, którego elementem były znaki towarowe, pozbawiona była wad” — twierdzi Piotr Woźniak, doradca zarządu ds. relacji inwestorskich w Colian Holding.

Transakcja pod lupą

Kaliska prokuratura postanowiła jednak przyjrzeć się sprzedaży. — 6 lipca prokurator rejonowy w Kaliszu wszczął śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez syndyka masy upadłości Przedsiębiorstwa Produkcyjnego Hellena oraz działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przy zbyciu innemu podmiotowi praw do znaków towarów — mówi prokurator Marcin Kubiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Podkreśla, że nikomu nie przedstawiono zarzutów. Postępowanie toczy się w sprawie, a obecnie gromadzone są materiały dowodowe. Sprzedażą majątku upadłej Helleny zajmowała się Małgorzata Duleba. Nie udało nam się z nią skontaktować. W biurze rachunkowo-księgowym, które prowadzi w Ostrowie Wielkopolskim, poinformowano nas, że jest na urlopie i nie ma możliwości nawiązania z nią kontaktu.

Biznesmen kontra urząd

— Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyłem również w prokuraturach w Warszawie, Poznaniu i Łodzi — zarzucam Urzędowi Patentowemu, że w sposób bezprawny, z rażącym naruszeniem prawa dokonał zmiany osoby posiadającej prawo z rejestracji znaku towarowego, a prawnikom i rzecznikom patentowym reprezentującymColiana, że posługiwali się niepełnym aktem notarialnym sprzedaży majątku po Hellenie, by doprowadzić do przerejestrowania znaków towarowych, które nie były jego składnikami — twierdzi Zenon Sroczyński.

Michał Dziekański, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdza, że wpłynęły zawiadomienia dotyczące bezprawnego przeniesienia przez Urząd Patentowy RP prawa z rejestracji znaków towarowych oraz posługiwania się niepełnym aktem notarialnym rzeczników patentowych w Urzędzie Patentowym RP. W obu przypadkach prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.

— Złożono zażalenia, które zostały skierowane do rozpoznania przez sąd — dodaje Michał Dziekański. Adam Taukert, rzecznik prasowy Urzędu Patentowego RP (UP), podaje, że od 21 listopada 2014 r. Zenon Sroczyński oraz Halina Marszał-Sroczyńska kierują do UP wnioski, „których istota polega na żądaniu stwierdzenia nieważności praw przysługujących obecnym uprawnionym do wymienionych znaków”. Ostatnie zarzuty i ich uzasadnienie pochodzą z 20 maja tego roku, ale — jak tłumaczy rzecznik — wnioskodawca nie określił w pismach charakteru swojego żądania (czy wnioskuje o wznowienie postępowania, czy o stwierdzenie nieważności decyzji o zmianie uprawnionego do znaku).

— Trwa postępowanie wyjaśniające z udziałem wnioskodawcy. Urząd przystąpi do merytorycznego rozpatrywania sprawy po określeniu przez wnioskodawcę formalnego charakteru żądania — mówi Adam Taukert. Tłumaczy, że na podstawie dokumentów (aktu notarialnego, uchwały zgromadzenia wspólników i zmian w statucie) — świadczących o tym, że znaki towarowe zostały wniesione aportem do Przedsiębiorstwa Produkcyjnego „Hellena” SA — UP dokonał zmian w rejestrze znaków towarowych, odzwierciedlających zmianę podmiotu uprawnionego do znaku. — W oświadczeniu z 6 grudnia 2002 r., własnoręcznie podpisanym przez Zenona Sroczyńskiego i Halinę Marszał-Sroczyńską, osoby te ponadto informują UP, że „prawa wynikające ze znaku towarowego przeszły na spółkę Przedsiębiorstwo Produkcyjne »Hellena« SA” — dodaje Adam Taukert. Zenon Sroczyński przyznaje, że złożył takie oświadczenie.

— Zostało złożone pod wpływem błędu i w grudniu 2014 r. nastąpiło cofnięcie tych oświadczeń — twierdzi założyciel Helleny. Zarzuca UP liczne uchybienia prawne, w tym niepowiadomienie go jako strony o prowadzonym postępowaniu w związku ze zmianą uprawionego z rejestracji znaku towarowego.

— Gdybym został powiadomiony, przedstawiłbym stosowne dokumenty i nie doszłoby do zmian w rejestrach znaków towarowych i zabrania mi moich praw — dodaje Zenon Sroczyński.

Zmienne szczęście

W Poznaniu prokurator odmówił wszczęcia śledztwa w sprawie posługiwania się niepełnym aktem notarialnym przez prawnika w sądzie. Zenon Sroczyński tu również złożył zażalenie.

— Sąd nie wyznaczył na razie terminu jego rozpoznania — informuje prokurator Adam Echaust z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. W Łodzi ruszyło dochodzenie.

— Dochodzenie wszczęto 15 lipca, prowadzone jest w sprawie o czyn dotyczący przedłożenia podrobionego dokumentu. Pokrzywdzony nie został jeszcze przesłuchany, a sprawa jest na wstępnym etapie — mówi prokurator Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Piotr Woźniak informuje, że do spółki nie wpłynęła żadna informacja w sprawie postępowania.