Twórcy Gruper.pl teraz postawią na start-upy

opublikowano: 29-10-2012, 00:00

Fundusze VC Inwestycje w „nieopierzony” biznes stają się coraz popularniejsze. Na poszukiwania rynkowych pereł wyruszył właśnie Online Partners

Tomasz Dalach i Marcin Mikołajczyk, założyciele, a do czerwca 2012 r. również współwłaściciele serwisu zakupów grupowych Gruper.pl, kończą wakacje i startują z nowym biznesem.

Tym razem będą inwestować w innych. Zakładany właśnie Online Partners — jak przekonują, pierwszy w Polsce fundusz venture capital 2.0 — ma wyszukiwać, dofinansowywać i rozwijać nowatorskie pomysły na biznes w obszarze internetu, rozwiązań mobilnych i nowoczesnych mediów. Poza kapitałem start-upy dostaną od nich wsparcie merytoryczne, pomoc na etapie dopracowywania produktu, budowania kanałów sprzedaży i wdrażania strategii marketingowej. Wszystko wzorem amerykańskich super angels, inwestorów, którzy sami mocno angażują się w rozwijanie dokapitalizowanych firm.

— Venture capital 2.0 to również na świecie nowy trend inwestowania. Portfele takich funduszy są mniejsze, podobnie jak same inwestycje. Ale zawsze włączenie się doświadczonych przedsiębiorców w dobrze rokujący projekt zdecydowanie zwiększa jego szanse rynkowe. A bolączką autorów nowych technologii jest zwykle brak pomysłu na jej komercjalizację. Technologia przykuwa zainteresowanie użytkowników, ale nikt na tym nie zarabia. My chcemy wspólnie ze start-upami wypracowywać takie modele biznesowe, które w pierwszej kolejności mają generować przychody i zysk. Choć uważam, że motorem projektu zawsze powinni być jego twórcy — wyjaśnia Tomasz Dalach.

Kasa to za mało

Przedsiębiorcy zamierzają szukać głównie projektów dopiero wchodzących na rynek, w tzw. fazie start-up lub earlystage. Planują inwestować w nie do 2 mln zł, bo twierdzą, że biznes w sektorze e-commerce na początku nie jest kapitałochłonny. B

ardziej liczy się sam pomysł i praca nad nim. Większe potrzeby finansowe pojawiają się, dopiero gdy konieczne jest szybkie zwiększenie skali jego oddziaływania i zwiększenie konkurencyjności. Przedsiębiorcy z Online Partners dla swoich firm zamierzają więc — jeśli będzie to konieczne lub nadarzy się taka okazja — sami pozyskiwać lub od razu wchodzić w projekt z co-inwestorami, nie wykluczają też angażowania największych funduszy venture capital.

W takim modelu został dofinansowany pierwszy projekt z portfela Online Partners — serwis Corton.pl, czyli społecznościowa agencja graficzna, działająca w myśl crowdsourcingu, gdzie zamówienie składa się na ręce dużej, nie w pełni sprecyzowanej grupy wykonawców, zamiast jednej, wyspecjalizowanej firmy. W Corton.pl realizacja zleceń odbywa się w drodze otwartego konkursu. Warunki określa zamawiający, na prace czeka 7 dni, po czym wybiera, jego zdaniem, najlepszą, a zwycięzcy wypłaca z góry określoną gażę.

Na ogłoszenia odpowiadają zalogowani w serwisie graficy, już teraz jest to grupa ok. 4 tys. osób, co w praktyce oznacza, że w jednym konkursie startuje ich nawet kilkudziesięciu. Zleceniodawcy rozliczają się z serwisem w formie wykupywanych pakietów. Do pomysłu założycieli serwisu — Bartosza Gryszko i Leny Kostrzewy — przekonał się też Bogusław Kajdrys, prezes firmy CAD/CAM Solution (w tym układzie występuje właściwie wyłącznie jako inwestor finansowy).

Sam Online Partners objął w spółce 44 proc. udziałów. Firma szuka już kolejnych projektów. — Inwestować będziemy własne pieniądze, ale finalizujemy też rozmowy z inwestorami zewnętrznymi, zainteresowanymi współpracą z nami. Czekamy więc na dobre pomysły na biznes — zachęca Marcin Mikołajczyk.

Kapitał do zwrotu

„Partnerzy” zapowiadają, że jeszcze w tym roku dojdzie do podpisania następnej umowy inwestycyjnej. Szczegółów nie ujawniają. Plan na 2013 r. zakłada dokapitalizowanie 3-5 spółek. W zamian za finansowanie Online Partners będzie obejmować do 49 proc. udziałów.

— Na razie nie określamy wielkości portfela inwestycyjnego, bo bardziej liczą się dla nas pomysły ludzi. Jeśli ktoś nas do siebie przekona, wejdziemy w biznes. Na początek wystarczy wysłać do nas e-maila z opisem projektu — zaznacza Tomasz Dalach. Przedsiębiorcy planują, że po dwóch, trzech latach swojej aktywności w spółkach, będą z nich wychodzić. A w tym czasie poszukają nowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu