Tydzień ożywienia

Adam Stańczak, analityk DM BOŚ SA
opublikowano: 27-04-2012, 18:40

Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych odbyły się przy sporej dawce informacji z rynków otoczenia.

Już o poranku giełda musiała zmierzyć się upublicznioną późnym wieczorem decyzją agencji Standard&Poor's, która obniżyła rating dla hiszpańskiego długu. Przesunięcie Hiszpanii z grupy państw o ratingu A do grupy z ratingiem B z perspektywą dalszych obniżek spowodowała, iż giełdy europejskie nie potrafiły posilić się dobrymi sesjami w USA i doskonałymi wynikami spółki Amazon, która ogłaszała raport po zamknięciu giełd amerykańskich. Przeciwwagą dla decyzji agencji S&P nie stała się również decyzja Banku Japonii o poszerzeniu programu poprawiania płynności w systemie o kolejne miliardy jenów.

W efekcie giełdy europejskie zaczęły dzień od spadków, które w przypadku uważnie obserwowanego w Polsce niemieckiego DAX przełożyły się na przeszło procentową stratę indeksu. WIG20 radził sobie lepiej, ale i tak zaczął dzień od przeceny. Niskie otwarcie w Europie szybko sprowokowało popyt i jeszcze w końcówce pierwszej godziny presja wzrostowa z rynków otoczenia pozwoliła wyjść indeksowi WIG20 ponad poziomy z wczorajszego fixingu. Straty zaczęła odrabiać również wspólna waluta osłabiona wzrostem rentowności hiszpańskiego długu i wzrostem awersji do ryzyka. Po godzinie notowań jasne stało się, iż rynki stać dziś na przełknięcie gorzkiej, choć mało wnoszącej do układu sił pigułki ze strony agencji Standard&Poor's.
W kolejnych godzinach władzę nad nastrojami przejęła optymistyczna Wall Street, którą wspierały dobre wyniki spółek. Bez echa przeszły również dane z USA, gdzie słabszy od oczekiwań szacunek dynamiki PKB w I kwartale (+2,2 procent) łagodził wzrost konsumpcji indywidualnej o 2,9 procent. Na fali spokojnego przyjęcia przez Wall Street doniesień z Europy w finale dnia czytelnie mocniejszy w tej fazie WIG20 zdołał pomaszerować w rejon 2230 pkt. i zakończyć dzień skokowym umocnieniem  do 2244 pkt. Na zamknięciu licznik indeksu największych spółek pokazał godne szacunku 1,57 procent, co w skali tygodnia dało zwyżkę o  1 procent. Uwzględniając fakt, iż na poniedziałkowej sesji WIG20 spadł o blisko 2,5 procent, trudno nie uznać tygodnia za sukces strony popytowej.

Taki obraz potwierdza również wykres tygodniowy, na którym zwolennicy analizy technicznej doszukają się wskazań sygnalizujących przesilenie po trwającym kilkanaście tygodni osuwaniu się na południe. W klasycznym odczytaniu świeca z dynamicznym, dolnym cieniem wymaga wzmocnienia wymowy zwyżką w kolejnym tygodniu, co może być dla byków zadaniem trudnym. Przerywany świętami handel musi zaowocować niskim obrotem, który odbierze wykresom wiarygodność a przeplot dni sesyjnych ze świątecznymi skazuje GPW na skokowe dostosowania wycen do zmian na innych rynkach. W praktyce oznacza to, iż szersze oceny rynku muszą zostać zawieszone do czasu powrotu normalnej aktywności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, analityk DM BOŚ SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Tydzień ożywienia