O ile w poprzednim tygodniu na pierwszym planie na rynku złota był komunikat ze strony Fed, który faktycznie przyczynił się do podwyższonej zmienności cen złota – to ten tydzień będzie upływał na rynku kruszcu pod znakiem wyczekiwania na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Payrollsy, które są publikowane w pierwszy piątek każdego miesiąca, są postrzegane przez Fed oraz wielu inwestorów jako papierek lakmusowy, pokazujący sytuację w amerykańskiej gospodarce.
W swoim ostatnim wystąpieniu prezes Fed, Jerome Powell, zwrócił zresztą uwagę na fakt, że o ile gospodarka amerykańska po pandemii systematycznie się rozwija, to sytuacja na rynku pracy w USA wciąż mogłaby być lepsza. Jeśli więc piątkowe dane z rynku pracy będą faktycznie dobre, to z pewnością na rynku pojawią się spekulacje na temat rychłego rozpoczęcia taperingu. A to wpłynęłoby pozytywnie na wartość dolara amerykańskiego oraz negatywnie na notowania złota. Z kolei rozczarowujące dane dotyczące rynku pracy byłyby dla cen złota impulsem do powrotu do zwyżek.