Tydzień rozpoczął się kolejną przeceną akcji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-05-09 00:00

Tydzień rozpoczął się kolejną przeceną akcji

Zakończenie ubiegłego tygodnia, kiedy to nastąpiła istotna poprawa koniunktury na światowych giełdach, dawało nadzieję na kontynuowanie wzrostowego trendu także podczas poniedziałkowych notowań. Do poprawy nastrojów przyczyniły się przede wszystkim dobre wyniki finansowe spółek amerykańskich, które w pierwszym kwartale zwiększyły swoje zyski średnio o ponad 20 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Optymizm, jak twierdzą maklerzy, był jednak bardzo wyważony, gdyż wszyscy uczestnicy rynku pamiętają o groźbie podniesienia stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Fed.

NA AZJATYCKICH parkietach, które tradycyjnie jako pierwsze rozpoczęły handel, nie dało się jednak odczuć poprawy nastrojów. Skutkiem tego był zanotowany w poniedziałek rano spadek na dwóch najważniejszych giełdach w tamtym regionie: w Tokio (-1,30 proc.) i Hongkongu (-2,41 proc.). Z tego powodu inwestorzy w Europie dosyć ostrożnie podeszli do notowań.

HANDEL na giełdzie paryskiej rozpoczął się jednak nadspodziewanie dobrze. Otwarcie przyniosło historyczny rekord na poziomie 6591,44 punktów, jednak towarzyszyły temu bardzo małe obroty. Za nowym rekordem stały głównie dwie spółki teleinformatyczne, STMicroelectronics oraz Alcatel, które na fali piątkowej podwyżki na NASDAQ (+2,6 proc.) podrożały odpowiednio o 2,88 i 2,66 proc. Po negatywnych sygnałach z pozostałych parkietów, nastąpiła ostra zmiana frontu i CAC zaczął lecieć w dół. Około godziny 10.30 tracił on już 0,8 proc., zaś w sąsiednich Niemczech indeks DAX przeceniano o 0,7 proc. Po godzinie 13.00 sytuacja w Paryżu nieco się poprawiła, jednak we Frankfurcie indeks tracił już 1,30 proc. W Londynie w godzinach popołudniowych giełda traciła natomiast nieco ponad 0,4 proc. Było to wbrew prognozom analityków, którzy sugerowali wcześniej pomyślny dla inwestorów przebieg notowań.

TAKŻE w Stanach Zjednoczonych rozpoczęcie notowań stało pod znakiem przeceny. Po paru minutach handlu, indeks Dow Jones spadł o pół procent, zaś na rynku nowoczesnych technologii NASDAQ korekta przekroczyła poziom 2,5 proc. Potem nastąpiło lekkie odbicie w górę i po godzinie 17.00 Wall Street znalazła się ponownie na plusie.