Tydzień rozpoczął się od silnych wzrostów
POD PRĄD: Poniedziałkowe notowania nie były udane dla Impexmetalu, który po zeszłotygodniowych wzrostach odnotował maksymalny 10-proc. spadek kursu.
I znowu zapachniało hossą na warszawskiej giełdzie. Zgodnie z przewidywaniami większości specjalistów, poniedziałkowa sesja stała pod znakiem kontynuacji piątkowego odbicia, co pociągnęło za soba silną zwyżkę zarówno indeksów, jak i obrotów. Jak twierdzą analitycy, wczorajsza zwyżka spowodowana była wyczekiwaniem i nadziejami inwestorów związanymi z obniżką stóp procentowych, jaka może mieć miejsce w czasie środowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.
NIEKTÓRZY członkowie RPP twierdzą jednak, że na razie nie ma przesłanek, które mogłyby jednoznacznie przesądzić o podjęciu takiej decyzji. Ich zdaniem, sytuacja makroekonomiczna Polski nie jest zła, obawy może budzić jedynie duży spadek eksportu, co grozi dalszym powiększeniem deficytu w handlu zagranicznym. Podobne stanowisko reprezentuje też Komisja Europejska, która stwierdziła, że Polska nieźle radzi sobie z rosyjskim kryzysem. Wiąże się to między innymi ze ściślejszymi kontaktami gospodarczymi z krajami Unii Europejskiej.
ZDANIA tego nie podziela jednak wielu specjalistów rynku kapitałowego. Według nich, zahamowanie tempa wzrostu polskiej gospodarki jest właśnie następstwem ogólnoświatowego kryzysu i dopiero w przyszłym roku odczujemy to silnie na własnej skórze. Jakkolwiek by patrzeć na gospodarkę, jej stan nie znajduje do tej pory ścisłego odzwierciedlenia w sytuacji na warszawskiej giełdzie. Pomimo braku jakichkolewiek realnych przesłanek, rynek notuje ponowne wzrosty, co nijak ma się do wcześniejszych scenariuszy.
NA WCZORAJSZEJ sesji wzrosły ceny 158 akcji, 20 spadły, a 17 nie uległy zmianie. Skutkiem tak dużego wzrostu kursów był znaczący wzrost giełdowych indeksów. Na rynku podstawowym najwięcej wzrosła wartość WIG 20, który podskoczył o 4,6 proc. Jest to istotne, gdyż pozwala wierzyć w powrót zainteresowania zagranicy polskimi blue chipami. Nieznacznie gorsze rezultaty zanotowały WIG (+4,1 proc.) i MIDWIG (+4,2 proc.) Wzrostom tym, co jest bardzo optymistyczne, towarzyszyło zwiększenie obrotów, sugerujące napływ zagranicznego kapitału na ten rynek.
TYM RAZEM gorzej wypadł rynek równoległy, a indeks tego rynku WIRR wzrósł o 2,4 proc. Zmniejszenie się dynamiki wzrostów na rynku równoległym, przy równoczesnym jej wzroście na głównym parkiecie, można uznać za kolejny pozytywny sygnał, gdyż pozwala twierdzić o ponownym zaangażowaniu się dużych zagranicznych inwestorów finansowych.
W WYNIKU oferty na rynku zanotowano 24 nadwyżki kupna oraz trzy redukacje kupna (Stalexport, ŁDA i LZPS). Natomiast po stronie podaży, giełda zmuszona była ogłosić 20 nadwyżek sprzedaży.
LIDEREM poniedziałkowych notowań były jednak Powszechne Świadectwa Udziałowe, które zostały wycenione na fixingu na 65,5 zł. W porównaniu do sesji piatkowej dało to ponad 9-proc. wzrost. Dużym zaintersowaniem cieszyły się także akcje NFI, a wartość obrotu na tych walorach wyniosła blisko 6 mln zł. Spośród 15 funduszy aż 12 zanotowało wzrost kursu, a trzy notowane były na tym samym poziomie co na ostatniej zeszłotygodniowej sesji.
NA RYNKU podstawowym po raz pierwszy notowane były papiery gdańskiej Hydrobudowy. Debiut spółki nie był jednak udany. Inwestorzy którzy kupowali walory spółki na rynku publicznym w cenie 22,50 zł, musieli “zadowolić” się prawie 22 proc. stratą. Inwestorzy powinni jednak bacznie obserwować wolumen obrotów na tej spółce. Jeśli ten w dalszym ciągu będzie niewielki, oznaczać to będzie, iż główni akcjonariusze nie zamierzają rezygnować z tej inwestycji. Przynajmniej do końca roku, gdyż sprzedając akcje po cenie niższej od emisyjnej musieliby utworzyć kosztowne rezerwy.