Tydzień zaczyna się we wtorek

Konrad Białas Alior Bank
opublikowano: 28-05-2013, 00:00

Komentarz walutowy

Wzasadzie dopiero dziś zaczyna się tydzień na rynkach finansowych, gdyż normą jest, że pod nieobecność inwestorów z Londynu i Nowego Jorku (święto bankowe w tamtych krajach) w takim dniu rynek walutowy praktycznie stoi w miejscu. Większa aktywność towarzyszyła jedynie notowaniom USD/JPY, który od czwartku przy silnych spadkach na tokijskiej giełdzie koryguje ostatnie zwyżki.

Spadek indeksu Nikkei o kolejne 3,2 proc. w poniedziałek zepchnął USD/JPY do 100,75 i choć kontynuacja realizacji zysków może w tym tygodniu ściągnąć kurs do psychologicznego poziomu 100, to jednak tutaj popyt powinien stawić solidny opór.

Na EUR/USD handel był płytki na wysokości 1,2935 z kilkunastopunktowymi odchyleniami. Ostatnie dane ze strefy euro (indeksy PMI, indeks Ifo z Niemiec) były lepsze od prognoz i budowały pozytywny sentyment dla unijnej waluty, jednak dla wyraźnego przełamania bariery na 1,30 potrzeba będzie silniejszego impulsu, na co przed weekendem raczej się nie zanosi. Dopiero zaplanowana ma przyszły tydzień konferencja prasowa prezesa Europejskiego Banku Centralnego może podgrzać atmosferę na rynku euro.

Złoty odrabiał straty, po tym jak przed weekendem sięgnął czteromiesięcznego dołka do euro, ale poziomy poniżej 4,19 były na razie nieosiągalne. Po wczorajszym handlu trudno wyrokować, czy stojąca za osłabieniem złotego wyprzedaż przecena na polskim rynku długu już jest zakończona, jednak w takim wypadku EUR/PLN może obniżać się do 4,1650. W przeciwnym wypadku w najbliższych dniach możemy oglądać ruch w stronę 4,22.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Białas Alior Bank

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy