Tylko chwilowe zaklajstrowanie

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2013-10-18 00:00

Tytuł streszcza prawdziwy sens budżetowego porozumienia w USA

Tytuł streszcza prawdziwy sens budżetowego porozumienia w USA, osiągniętego w ostatniej chwili przez demokratów z umiarkowaną częścią republikanów. Ustawa przyjęta pod ścianą niewypłacalności państwa zakończyła 16-dniowy paraliż instytucji federalnych. Ale jedynie odepchnęła problem o trzy, cztery miesiące — w styczniu wszystko wróci. Konieczne będzie kolejne (nikt już nie pamięta które) ustawowe zwiększenie pułapu długu publicznego, który obecnie wynosi prawie 16,7 bln USD i dobija już do 100 proc. rocznego PKB.

Prezydent Barack Obama odniósł polityczny sukces, ale to zamek na piasku. Nie ma szans na wypracowanie akceptowalnych także dla republikanów zasad długoterminowej polityki fiskalnej, która trwale ograniczyłaby wzrost amerykańskiego zadłużenia. Dlatego nieuchronne staje się zwiększenie częstotliwości budżetowo-politycznych kryzysów. Przypomnę, że poprzednio USA stanęły na krawędzi tzw. klifu fiskalnego w noc sylwestrową 2012/13, kiedy uchwalanie wcześniejszej ustawy klajstrującej dziurę przybrało formę szampańsko-kabaretową...

Świat oczywiście odetchnął, ale niestety również tylko chwilowo. Aż strach się bać, jakie byłyby konsekwencje nawet przejściowej technicznej niewypłacalności USA. Przecież zadłużenie budżetu federalnego jest ponad 23 razy większe, niż było we wrześniu 2008 r. ogromnego banku Lehman Brothers. Tsunami kolejnego kryzysu nie byłoby może wyższe 23 razy, ale wystarczyłaby, powiedzmy, trzykrotność… Najpotężniejsze państwo jest zarazem największym dłużnikiem, obywatele całego świata zaglądający w oczy prezydentom USA na banknotach złożyli się na mniej więcej 12 bln USD. Miejmy wszyscy razem nadzieję, że nie doczekamy okoliczności, gdy owi prezydenci będą ze wstydu odwracali wzrok.