Minął termin składania ofert na zakup Naftobaz, największej w kraju firmy zajmującej się magazynowaniem paliw. Wpłynęły dwie propozycje — od holenderskiego Vopaka i niemieckiego Olitanking.
W grze o Naftobazy pozostały już tylko dwie spośród czterech firm, które w styczniu tego roku zostały dopuszczone do badania spółki. Wczoraj wiążące oferty na zakup od 51 do 65 proc. akcji przedsiębiorstwa, zajmującego się magazynowaniem paliw płynnych, złożyły niemiecka firma Oiltanking i holenderski Vopak.
— Nafta Polska ustaliła, że maksymalnie do 18 kwietnia odpowie inwestorom i zadecyduje, z kim podejmie dalsze negocjacje. Możliwe jest, że rozmowy będą prowadzone równolegle z dwoma oferentami — twierdzi nasz informator.
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami „PB”, wśród oferentów nie znalazła się niemiecka firma Unitank, która w ogóle nie przystąpiła do procesu badania Naftobaz. Wycofanie się z gry potwierdza lakonicznie niedoszły inwestor.
— Nie złożyliśmy oferty, co oznacza, że wycofaliśmy się z procesu prywatyzacji Naftobaz — ucina Lesław Lewandowski, członek zarządu i dyrektor generalny Unitank Polska.
Bardziej tajemniczo wygląda sprawa w przypadku niemieckiej firmy IVG, która ma już w Polsce jedną własną bazę paliw w Radzionkowie na Górnym Śląsku.
— Niemal do ostatniej chwili niemiecka centrala firmy zwlekała z decyzją. Ostatecznie zrezygnowała ze złożenia oferty wiążącej — dodaje jeden z naszych rozmówców.
Zgodnie z rządowym programem prywatyzacji sektora, inwestorzy mieli rekrutować się jedynie spośród firm wyspecjalizowanych w logistyce paliwowej.
Chodziło o to, by przyszły partner świadczył usługi związane z magazynowaniem paliw wszystkim uczestnikom rynku na równych zasadach.