Chociaż środowa publikacja Beżowej Księgi Fed zasugerowała spowolnienie koniunktury w niektórych częściach Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie, wzrost prawdopodobieństwa zahamowania podwyżek stóp procentowych, czwartek przyniósł dane, które raczej nie potwierdziły wcześniejszych spekulacji. Jedynie sprzedaż nowych domów i spadek zapasów gazu ziemnego okazały się gorsze niż oczekiwali tego ekonomiści. Lepsze za to były czerwcowe zamówienia na dobra trwałego użytku i liczba tzw. nowych bezrobotnych. Na przebiegu sesji swoje piętno odcisnęły doniesienia z Bliskiego Wschodu, które w połowie notowań doprowadziły do spadku indeksów poniżej środowego zamknięcia.
Nastroje początkowo jednak poprawił raport kwartalny Exxon Mobil, jedynego przedstawiciela sektora paliwowego w gronie największych blue chipów tworzących prestiżową średnia Dow Jones. Gigant naftowy, największa pod względem wartości rynkowej spółka na świecie, odnotował w drugim kwartale 36-proc. wzrost zysku netto.
Dobrze zachowywały się papiery DaimlerChrysler, niemiecko-amerykańskiego producenta samochodów. Branżowy numer „5” zapowiedział wynik netto przewyższający prognozy specjalistów.
Cieszyli się również udziałowcy Comcast. Operator kablowy poprawił znacząco rezultaty dzięki rosnącemu popytowi m.in. na szybkie łącza internetowe i telefoniczno-cyfrowe serwisy video. Aprecjacja kursu sięgała nawet 5 proc. Nie wiodło się natomiast walorom Aetna, które rekordowo traciły na wartości. To następstwo publikacji nienajlepszych wyników kwartalnych. Jeden z potentatów rynku ubezpieczeniowego odczuł boleśnie skutki konkurencji i wzrostu roszczeń wobec spółki.