W czwartek ceny obligacji wzrosły już na otwarciu notowań. Udany, środowy przetarg 5-letnich papierów znacznie poprawił nastroje na rynku. Inwestorzy czekali na kolejne dwie aukcje: bonów skarbowych i obligacji (dodatkowa pula). Dopiero dane o produkcji przemysłowej w marcu lekko osłabiły zapał inwestorów.
Dodatkowy przetarg obligacji 5-letnich zakończył się wysokim zainteresowaniem kupujących. Resort finansów oferował papiery za 600 mln zł. Popyt ze strony inwestorów wyniósł ponad 7,2 mld zł. Także przetarg bonów skarbowych o wartości 1,3 mld zł zakończył się sukcesem resortu finansów — rentowność papierów rocznych spadła do 5,485 proc., natomiast bonów 13-tyg. do 5,680 proc. Łączny popyt wyniósł 4,37 mld zł. Na następnym przetargu — 5 maja — resort zaoferuje tylko papiery roczne o wartości 800 mln zł.
Po opublikowaniu danych o produkcji przemysłowej w marcu ceny obligacji lekko spadły. Nie było jednak większej reakcji inwestorów, mimo że wyniki producentów przemawiają przeciwko kolejnej redukcji stóp. Pod koniec notowań na rynku wtórnym rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 5,15 proc., 5-letnich — 5,16 proc., a 10-letnich — 5,40 proc.
Dziś nie ma żadnych istotnych dla rynku obligacji danych makroekonomicznych. Należy spodziewać się, że inwestorzy będą analizowali ostatnie wydarzenia i wtedy dopiero będą podejmować odpowiednie decyzje. Ale to dopiero po świętach.