Tylko rolne godne uwagi

  • Przemysław Kwiecień
28-11-2013, 00:00

Ceny pszenicy, kukurydzy i soi stabilizują się w ostatnich tygodniach na dość niskich poziomach z perspektywy ostatnich 3-4 lat.

Rynek tegorocznymi spadkami ich cen zdyskontował dużą nadprodukcję tych surowców na półkuli północnej. Na półkuli południowej żniwa rozpoczną się dopiero za 3-4 miesiące.

Na rynku, naszym zdaniem, można dostrzec już sygnały, że przyszłoroczna nadprodukcja zbóż nie powinna być już tak duża jak w tym roku. Największy wpływ na to powinien mieć dalej silnie i stabilnie rosnący popyt na surowce rolne (średnio o około 3 proc. rocznie) oraz mniejszy niż w tym roku wzrost produkcji zbóż. Tegoroczny skokowy wzrost to przede wszystkim efekt niskiej bazy i wysokich marż. Wzrost podaży powinien powrócić do średniej z ostatnich lat (+2,7 proc.), a może się wręcz okazać lekko niższy ze względu na ostatni dość silny spadek cen surowców rolnych i utrzymujące się cały czas wysokie ceny ropy, które są istotnym kosztem dla producentów zbóż. Dlatego też, po sezonie 2013/15 z ponad 50 mln ton nadpodaży, kolejne dwa sezony, zakładając brak problemów pogodowych, powinny przynieść spadek nadpodaży do 30 mln ton oraz do 5 mln ton.

Warto odnotować, że ostatnie doniesienia z Rosji i z USA o stanie upraw pszenicy ozimej mogą dalej osłabić prognozy nadprodukcji. Łącznie z tytułu problemów, które już wystąpiły, w przyszłym roku zbiory pszenicy mogą okazać się mniejsze od potencjału o około 6 mln ton. Tym samym scenariuszem bazowym w sezonie 2014/15 jest nadprodukcja wszystkich trzech surowców na poziomie 24 mln ton.

Poziom ten wydaje się dość wysoki, patrząc na ostatnie lata, lecz w przypadku wystąpienia suszy w USA (2012/13: -40 mln ton); w Rosji i na Ukrainie (2010/11: -25 mln ton) lub też w Ameryce Południowej (2011/12: -18 mln ton) nie daje on żadnych większych szans na utrzymanie cen na aktualnym poziomie. Dodatkowo bardzo niski poziom zapasów w stosunku do bieżącej konsumpcji czyni rynki jeszcze bardziej podatnymi na każde, nawet nieduże problemy pogodowe.

Oczekujemy, że rynek niedługo zacznie dyskontować spadającą nadpodaż zbóż w kolejnych sezonach i powróci do zwyżek. Co więcej, każdy jednorazowy czynnik pogodowy, który zmniejszy podaż zbóż o 10-12 mln ton, może szybko inwestorom przypomnieć o niskim ich stanie zapasów. Dlatego też kupowanie pszenicy, kukurydzy i soi w perspektywie najbliższych 5-6 miesięcy jest dobrym rozwiązaniem. Do takich konkluzji zachęca również dość silne wyprzedanie rynku, które z perspektywy pozycji spekulacyjnych netto jest największe od lat 2005-06.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tylko rolne godne uwagi