Tylko sponsor trafił z formą na EURO

Maciej Zbiejcik
18-06-2008, 00:00

Notowaniom Telekomunikacji Polskiej niestraszna ani bessa, ani klapa naszych piłkarzy na mistrzostwach Europy

Akcje Telekomunikacji Polskiej to hit ostatnich tygodni. Na poprzednich pięciu sesjach na akcjach operatora można było zarobić ponad 10 proc. To zdecydowanie najlepszy wynik wśród spółek z WIG20, osiągnięty w dodatku na rozchwianym rynku.

Dobra passa operatora rozpoczęła się, gdy ruszyło EURO 2008. Trudno jednak doszukiwać się tu związku z wielką sportową imprezą, choć TP jest głównym sponsorem naszej reprezentacji. Spółka jednak nie ukrywała, że wsparcie sportowców w najpopularniejszej dyscyplinie w Polsce jest skutecznym sposobem na kreowanie pozytywnego wizerunku firmy i pozwala osiągać wymierne korzyści komercyjne. Problem jednak w tym, że nasi piłkarze nie trafili z formą i w kiepskim stylu pożegnali się z mistrzostwami. W wysokiej formie znajduje się za to kurs TP, który od kilku dni nie ma sobie równych wśród spółek z WIG20. Spółka kontrolowana przez France Telecom bryluje nie tylko pod względem stopy zwrotu, ale także wielkimi obrotami.

Inwestorzy mogą już grać pod ewentualne zawarcie ugody z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE) w sprawie redukcji kar dla telekomu. Chodzi o kilkanaście kar, jakie do tej pory nałożył UKE. Ich łączna wartość przekracza 550 mln zł. Przedstawiciele obu zainteresowanych stron na poniedziałkowym spotkaniu zdecydowali, że zasięgną opinii niezależnych ekspertów, czy możliwe jest zawarcie ugody. Więcej szczegółów w sprawie redukcji dowiemy się pod koniec lipca, kiedy znane będą opinie ekspertów.

Kolejnym powodem, który może podnosić atrakcyjność akcji TP, jest planowany buy-back. Spółka szykuje się do skupu własnych akcji za 700 mln zł. Ożywienie w handlu walorami operatora mogły wywołać także doniesienia o wejściu w rynek usług finansowych. Na początku miałyby to być polisy ubezpieczeniowe, a później karty kredytowe.

Wśród kolejnych czynników, które mogą decydować o wzroście zainteresowania akcjami TP, mogą być także wyniki z II kwartału. W pierwszych trzech miesiącach grupa telekomunikacyjna popisała się przychodami oraz zyskami lepszymi niż prognozowano. Już wtedy pojawiły się sugestie, że jeśli kolejny kwartał będzie równie udany, to spółka może zweryfikować tegoroczne założenia.

Co dalej

Lepiej niż rynek

W czerwcu na rynek trafiły dwie rekomendacje dla TP. Pierwsza brzmiała „neutralnie”, a druga „lepiej niż rynek”. Na razie sprawdza się ta druga. W kolejnych tygodniach ważne dla kursu będą m.in. rozstrzygnięcie sporu z UKE, wyniki w drugim kwartale oraz planowany skup akcji.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tylko sponsor trafił z formą na EURO