Tym będą żyły rynki w tym tygodniu

Krzysztof Kolany, Bankier.pl
opublikowano: 2015-10-18 22:35

Nowy tydzień przyniesie eskalację sezonu wynikowego na Wall Street. Warto też obserwować rynek metali. Na koniec: wybory w Polsce.

Od kilku sesji indeks S&P500 flirtuje z poziomem 2000 pkt. Aby się od niego oderwać inwestorzy z Wall Street potrzebują dwóch rzeczy: utrzymania zerowych stóp procentowych przez Fed oraz przynajmniej neutralnych wyników spółek. O ile to pierwsze wydaje się być zagwarantowane, to z zyskami spółek może być różnie. W pierwszym tygodniu rozczarowały Alcoa i JP Morgan Chase, ale pozytywnie wypadły raporty Citigroup i General Electric.

W nowym tygodniu worek z amerykańskimi wynikami rozwiąże się na dobre. Raporty za trzeci kwartał pokażą takie tuzy, jak: Halliburton i IBM (poniedziałek), Lockheed Martin i Travelers (wtorek), Boeing, Coca-Cola i GM (środa), 3M, Amazon, Caterpillar i Microsoft (czwartek). Będzie dobrze, jeśli po zakończeniu sezonu okaże się, że zyski nie uległy znaczącemu pogorszeniu. Na początku miesiąca prognozy analityków zebrane przez FactSet zakładały spadek zysków spółek z S&P500 o 5 proc. r/r.

W mnionym tygodniu zarówno kursowi ropy, jak i euro do dolara nie udało się wybić z konsolidacji i sytuacja pozostała nierozstrzygnięta. Inaczej było na rynku złota, które w czwartek przekroczyło 4-miesięczny szczyt i 200-sesyjną średnią kroczącą. Odreagowanie po silnych spadkach z sierpnia i lipca widać także na kursach srebra i platyny.

Kalendarium makroekonomiczne będzie za to nieco lżejsze. Ze Stanów Zjednoczonych poznamy tylko dane z budownictwa mieszkaniowego (poniedziałek, wtorek i czwartek). Czwartek będzie „dniem PMI”: zostaną opublikowane wstępne odczyty za październik dla Niemiec, Japonii, Francji, strefy euro i USA. Będzie to także dzień posiedzenia Rady Prezesów EBC (godz. 13.45 komunikat i 14.30 konferencja prasowa). Po rynku już od kilku tygodni krążą spekulacje, że EBC może ogłosić plany wydłużenia lub zwiększenia programu skupu obligacji (QE). Ale niemal na pewno nie zostanie to ogłoszone podczas październikowej konferencji.

Istotna może się okazać poniedziałkowa „paczka” raportów z Chin, w tym przede wszystkim szacunek PKB za trzeci kwartał. Ekonomiści spodziewają się spowolnienia oficjalnego tempa wzrostu gospodarczego z 7,0 do 6,8 proc. Oprócz tego poznamy produkcję przemysłową we wrześniu, sprzedaż detaliczną i inwestycje w aglomeracjach miejskich – czyli chiński klasyk.

W Polsce będzie to intensywny tydzień zarówno politycznie, jak i gospodarczo. GUS uraczy nas wrześniowymi rezultatami produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej (poniedziałek) oraz wskaźnikami koniunktury gospodarczej i nastrojami konsumentów (czwartek). 

Niedziela, 25 października to data wyborów parlamentarnych w Polsce. Jeśli wierzyć sondażom, zmiana władzy jest wysoce prawdopodobna. W wyniku elekcji może powstać rząd pod kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości albo szeroka koalicja pod wodzą PO. W obu przypadkach istnieje szansa na wymianę premiera i korektę dotychczasowej polityki gospodarczej. Zdaniem analityków Bank of America Merrill Lynch dojście do władzy PiS-u jest już „w cenach” i nie powinno mieć zasadniczego wpływu na gospodarczą i finansową sytuację Polski.