Tym razem atak został uprzedzony

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2024-08-08 20:00

Zmierzające do wielkiego finału weekendowego Igrzyska XXXIII Olimpiady w Paryżu w klasyfikacji globalnej bezdyskusyjnie są najważniejszym sportowym eventem roku, bijącym niedawne piłkarskie finały kontynentalne – EURO 2024 oraz Copa América 2024.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W generalnej klasyfikacji zasięgowej i marketingowej niespodziewanie jednak w ostatnich godzinach wskoczyła na czoło celebrytka Taylor Swift. Bynajmniej nie po kolejnych koncertach na jej taśmowym The Eras Tour, lecz z powodu trzech niedoszłych do skutku w Wiedniu. Miała występować 8-10 sierpnia na stadionie na Praterze, nieco mniej pojemnym od PGE Narodowego. Niestety, wszystkie trzy koncerty zostały odwołane przed rząd Austrii ze względów bezpieczeństwa po wykryciu planów dokonania na Praterze zamachu przez dwóch młodych fanatyków tzw. państwa islamskiego. Notabene kanclerz Karl Nehammer szczyci się skutecznym uprzedzeniem tragedii już w środę, 7 sierpnia, i w ocenie zagrożenia dla bezpieczeństwa w stolicy używa uspokajającego słowa „było”. Rząd dmucha jednak na zimne, nie mając pewności, czy dwaj aresztowani nie działali w większej grupie.

Poczucie losowej krzywdy ponad 180 tys. (trzy razy po 60 tys.) tzw. swifties jest gigantyczne. Na całym świecie typowa fanka Taylor Swift to niezbyt majętna tzw. milenialka, która za możliwość zobaczenia i wysłuchania idolki na żywo gotowa jest zapłacić fortunę w stosunku do jej finansowych zasobów. Bilety na kultowe koncerty wszędzie rozchodziły się z rocznym wyprzedzeniem w mgnieniu oka. Notabene tylko część widzów koncertów (światowa trasa 2023-24 obejmuje ich łącznie aż 153) to tzw. lokalsi z Zurychu, Mediolanu, Hamburga, Warszawy czy Wiednia, całe masy podróżowały z daleka, nawet przez ocean. W tym kontekście wiedeńscy pechowcy oczekują odpowiedzi na pytanie – co teraz? Pierwsza reakcja organizatorów jest dla nich szokująca: w ciągu 10 dni zostanie zwrócona co do eurocenta sama należność za bilety…

Do momentu ukończenia tego tekstu nie było jeszcze reakcji Taylor Swift. Generalnie odwoływanie koncertów z powodu tzw. siły wyższej już było przerabiane podczas epidemii COVID-19. Z naszego PGE Narodowego pamiętamy, że gdy np. Andrea Bocelii nie mógł wystąpić w 2020 r., a potem także w 2021 – to wszystko zostało odłożone z oczywistą decyzją o zachowaniu ważności biletów. Ponad 95 proc. nabywców cierpliwie odczekało i zjawiło się na koncercie w sierpniu 2022 r. Dlatego obecnie najbardziej uczciwa biznesowo byłaby decyzja idolki o wyznaczeniu nowego terminu dla Wiednia. Taylor Swift 15-20 sierpnia występuje pięć razy na londyńskim Wembley i wraca do domu, a potem ostatnią część The Eras Tour w USA i Kanadzie zaczyna 18 października. Zakładając, że rząd Austrii już się zgodzi – najbardziej fair wobec rzesz zawiedzionych swifties byłoby wyznaczenie powtórkowego terminu od razu w sierpniu, chociaż wymagałoby to awaryjnej logistyki dla koncertowej infrastruktury. Zapowiada się wielka próba idei społecznej odpowiedzialności biznesu – jak je przyswoiła globalna estradowa celebrytka, której przychody brutto przekroczyły już miliard dolarów.

Incydent w Wiedniu stawia na baczność służby bezpieczeństwa w Londynie. Wielka Brytania już doświadczyła w 2017 r. samobójczego zamachu, z 22 ofiarami śmiertelnymi, w Manchesterze po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. W Paryżu natomiast w 2015 r. doszło do szokująco krwawych, skoordynowanych zamachów, które pochłonęły aż 130 ofiar śmiertelnych – głównie w sali koncertowej Bataclan, ale również m.in. koło olimpijskiego obecnie Stade de France. Dwa lata po tamtej tragedii i szoku niezłomny Paryż wywalczył organizację Igrzysk XXXIII Olimpiady. Ich dotychczasowy przebieg na szczęście potwierdza, że ogromną imprezę daje się przeprowadzić bezpiecznie, ale tylko pod warunkiem największej we Francji od drugiej wojny światowej mobilizacji sił policyjnych, wzmocnionych armią.