Tym razem zielony finisz na Nasdaq

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2012-09-21 22:06

Niestety, finisz piątkowej sesji mocno rozczarował i amerykańskie giełdy kończyły tydzień w segmencie spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki w czerwonych odcieniach.

Przed spadkiem wybronił się natomiast rynek spółek high tech.

Po niemal całym dniu wzrostów indeks DJ IA stracił ostatecznie 0,13 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował symbolicznie o 0,01 proc. zaś Nasdaq zyskał 0,13 proc.

Nastroje poprawiły doniesienia z Europy, gdzie pojawiły się spekulacje, że oficjele pracują nad planem pomocowym dla Hiszpanii. Atmosferę dodatkowo podgrzało oficjalne otwarcie sprzedaży detalicznej najnowszego telefonu koncernu Apple.
Pewien wpływ na zachowanie inwestorów miał też przypadający na piątek termin wygasania kontraktów i opcji na indeksy zwany dniem „czterech wiedźm”.

Spośród 10 grup przemysłowych wchodzących w skład indeksu S&P500 najmocniej drożały papiery przedstawicieli sektorów energetycznego, technologicznego i telefonicznego.

Na wartości zyskiwały m.in. akcje Apple. Analitycy Deutsche Banku spodziewając się, że spółka nie będzie w stanie sprostać popytowi na iPhone 5 podwyższyli kurs docelowy akcji największej spółki na świecie z 775 do 850 USD.

W przeciwnym kierunku podążała z kolei wycena Research In Motion, kanadyjskiego producenta tracących na popularności smartfonów-komunikatorów BlackBerry. Wszystko przez informację, że niektórzy użytkownicy „jeżynki” z Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki stracili dostęp do e-maili i Internetu oferowanego przez Vodafone Group.