Rusza szósta edycja rankingu Gazele Biznesu. Poprzednie zapewniły mu opinię wiarygodnego źródła informacji o małych i średnich firmach.
Przedstawiciele firm w jakikolwiek sposób zaangażowanych w ranking Gazele Biznesu — i tych notowanych na liście, i tych współpracujących z redakcją przy jego realizacji — zgodnie podkreślają, że stał się on platformą komunikacji między samymi firmami a ich otoczeniem. Regionalne gale, a także towarzyszące im konferencje są okazją do tradycyjnych już spotkań ludzi biznesu z przedstawicielami lokalnej administracji. Firmy nawiązują kontakty, poszukują partnerów i klientów. Krzysztof Grządziel, prezes włocławskiej firmy DGS, produkującej zakrętki do opakowań szklanych, notowanej na liście Gazele Biznesu od 2000 r., uważa, że dzięki rankingowi małe i średnie firmy wychodzą z cienia wielkich korporacji.
— Stajemy się po prostu bardziej rozpoznawalni. Dzięki medialnej oprawie nasi potencjalni klienci i kontrahenci wiedzą, że istniejemy. A tytuł Gazeli świadczy o tym, że jesteśmy solidnym partnerem — dodaje.
Artur Wiśniewski, wiceprezes Coface Intercredit — wywiadowni gospodarczej, która opracowuje listę rankingową, mówi, że Gazele Biznesu ułatwiły jego firmie dotarcie do małych i średnich przedsiębiorstw i uprościły pozyskiwanie informacji nie tylko na potrzeby rankingu.
Galop ku wiedzy
Obecność w mediach i rozgłos to nie jedyne korzyści. Notowane firmy uczestniczą w szkoleniach i konferencjach organizowanych specjalnie dla Gazel. Dzięki temu uzupełniają swoją wiedzę, bez której trudno funkcjonować na dynamicznie zmieniającym się polskim rynku. Z tajnikami pozyskiwania kapitału przedsiębiorców zaznajamiali m.in. specjaliści z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
— Na spotkaniach i seminariach przedstawiciele firm mogli zasięgnąć informacji bezpośrednio u ekspertów i wziąć udział w prezentacjach. Wysyłaliśmy także do nich nasze materiały i publikacje — mówi Iwona Sroka z GPW.
Dzięki temu przedsiębiorcy coraz lepiej poznają możliwości pozyskiwania kapitału, znajdują alternatywę wobec często trudno dostępnego finansowania bankowego. Poznają i korzystają. W marcu 2005 DGS podpisał umowę z funduszem venture capital — firmą Enterprise Investors. Pierwsze spotkanie partnerów odbyło się na toruńskiej gali Gazel w kwietniu 2004 r. Efekt: transakcja o wartości 380 mln zł na lewarowany wykup 80 proc. udziałów we włocławskiej spółce. W przedsięwzięcie zaangażowały się dwa banki: WBK Bank Zachodni i Pekao SA. Iwona Drabot z Enterprise Investors mówi, że DGS to pierwsza, ale nie ostatnia gazelowa spółka, w którą zaangażowała się firma. Trwają rozmowy z kolejnymi laureatami.
Z kolei Coface Intercredit prowadzi dla Gazel szkolenia na temat zabezpieczania transakcji i kredytów.
— W Polsce wciąż pokutuje opinia, że takie ubezpieczenia są drogie, a tym samym niedostępne dla małych i średnich przedsiębiorstw. A to nieprawda — najczęściej tego typu produkty można dopasować do potrzeb i możliwości konkretnej firmy — uważa Artur Wiśniewski.
Specjalne przywileje
Gazele Biznesu mogą też liczyć na specjalne traktowanie na przykład przy pozyskiwaniu kapitału lub korzystaniu z wybranych instrumentów finansowych. Kilka z nich to dziś lwy giełdowego parkietu. W 2004 r. aż osiem z 36 firm debiutujących na GPW wywodziło się spośród Gazel.
— Dwie z nich: Śnieżka w 2003 i Redan w 2004 r. otrzymały zwrot kosztów giełdowych (około 20 tys. zł), bo pierwsze w kolejnych latach zdecydowały się na ofertę publiczną — wyjaśnia Iwona Sroka.
Z pozostałymi GPW wciąż utrzymuje kontakt. Zdaniem Iwony Sroki, firmy notowane w rankingu są lepiej niż inni zmierzający na parkiet poinformowane o tajnikach rynku kapitałowego.
Łatwiej radzą sobie również w kontaktach z instytucjami finansowymi.
— Zdobycie przez firmę tytułu Gazeli Biznesu pozwala na weryfikację jej wiarygodności oraz wzmocnienie wizerunku marketingowego, a w rezultacie przyczynia się do wzrostu jej wartości. Dlatego dla tej grupy firm przygotowaliśmy specjalną ofertę — Lea-sing dla Gazeli. Charakteryzuje się on niższymi kosztami np. ubezpieczeń oraz ograniczeniem do minimum formalności. Dodatkowo każda z firm może skorzystać z tzw. szybkiego limitu do 3 mln zł na zakup środków transportu lub maszyn i urządzeń — mówi Adam Młodkowski, wiceprezes zarządu firmy Bankowy Leasing PKO BP.
Ze specjalnej oferty skorzystało dotychczas około 60 firm — laureatów piątej edycji rankingu.
Cenne świadectwo
Zdaniem Artura Wiśniewskiego, z roku na rok rośnie prestiż regionalnych gal, na które zapraszani są laureaci z poszczególnych województw.
— O znaczeniu rankingu decyduje jego obiektywizm. Za udział w nim przedsiębiorstwa nie muszą płacić, a dostarczane nam dane starannie weryfikujemy — podkreśla Wiśniewski.
O jakości listy świadczy także oprawa gazelowych gal. Zawsze są na nich obecni przedstawiciele najwyższych władz regionalnych oraz pierwszy garnitur prezesów nagrodzonych firm, którzy chcą osobiście odebrać nagrody przyznane ich spółkom.
Katarzyna Kompowska, prezes Coface Intercredit, dodaje, że prezesi czy właściciele przedsiębiorstw są często zaskoczeni wyróżnieniem, bo zwykle o ich firmach trudno przeczytać na pierwszych stronach gazet. Wysokie miejsca w zestawieniu traktują oni jako efekt ciężkiej pracy całego zespołu i motywację do dalszego działania.
Okiem eksperta
Świadectwo solidności
W tym roku po raz szósty przygotujemy zestawienie najbardziej dynamicznych małych i średnich przedsiębiorstw. Przez pięć lat Gazele Biznesu stały się rozpoznawaną, a co najważniejsze, wiarygodną marką. Obiektywny ranking to ważne świadectwo, iż notowana w nim firma jest solidnym, transparentnym i uczciwym partnerem w biznesie. Najlepiej świadczy o tym fakt, że po każdej edycji mnóstwo spółek jest zainteresowanych kupnem bazy Gazel. Także nasza firma jest kojarzona z tym rankingiem. A my nie unikamy chwalenia się, że Gazele Biznesu to również nasze dziecko.
Artur Wiśniewski, wiceprezes Coface Intercredit — firmy opracowującej ranking Gazele Biznesu


