U siebie

Agnieszka Janas
28-03-2003, 00:00

Z grubsza można przyjąć, że istniały trzy odłamy polskiego luteranizmu: śląsko–cieszyński, mazurski oraz — składający się głównie z przybyszów z Niemiec — mazowiecki. Wśród polskich luteran z okolic Cieszyna czy Wisły nie było przedstawicieli wielkiej burżuazji. W bogaceniu się prym wiedli natomiast protestanci, osiedlający się od lat 20. XIX wieku w wyznaczanych przez rząd Królestwa Kongresowego tzw. miastach fabrycznych (m.in. Łodzi, Zgierzu, Rawie Mazowieckiej, Tomaszowie Mazowieckim, Pabianicach). Był to efekt ekonomicznej polityki rządu Królestwa, szczególnie księcia Ksawerego Druckiego–Lubeckiego. Stworzono wówczas atrakcyjne warunki dla fabrykantów i rzemieślników przyjeżdżających z Niemiec (zwłaszcza z Saksonii), Czech i z innych krajów.

Do II wojny światowej właśnie w środkowej Polsce powstały wielkie fortuny Gayerów, Scheiblerów, Grohmanów, Kruschów, Enderów i dziesiątek innych rodzin. W ciągu XIX wieku niektóre rodziny w całości się spolonizowały, w innych wyrosły polskie gałęzie. Podczas II wojny światowej tych Polaków ewangelików hitlerowcy uznali za renegatów; wielu zginęło w obozach koncentracyjnych lub w egzekucjach jako zakładnicy. Ci zaś, którzy ocaleli, stracili majątki bądź podczas działań wojennych, bądź po powojennej nacjonalizacji.

Po 1989 roku przedstawiciele niektórych rodzin protestanckich mieli nadzieję odzyskać zagarnięte mienie i kontynuować przemysłowe tradycje rodzinne, myślano nawet o ewangelickim banku. Ale — prócz trudności prawno-administracyjnych — na przeszkodzie stanął brak kapitału lub kredytu. Stąd we współczesnym nam środowisku dużych polskich przedsiębiorców zabrakło potomków przedwojennych protestanckich rodów. Działalność gospodarczą prowadzi wielu luteran żyjących w śląskiej, cieszyńskiej enklawie polskiego protestantyzmu, są jednak z reguły właścicielami małych i średnich przedsiębiorstw.

Najsilniejszym ośrodkiem luteran w Polsce pozostaje region Śląska Cieszyńskiego, zwłaszcza okolice Wisły. Środowisko to zawsze cechowało konsekwentne dążenie do celu, chłopska zapobiegliwość i pracowitość. Ten polski lud, który stał się protestancki jeszcze w XVI wieku, musiał bronić luterańskiej wiary w warunkach katolickiej nietolerancji dawnej Austrii; cechował się także wielkim szacunkiem do Biblii. Stąd zamiłowanie do wspólnego czytania Pisma Świętego czy zbiorów kazań — postylli. Szacunek do słowa drukowanego owocował tradycją chłopskich księgozbiorów, co było raczej niespotykane wśród ludności katolickiej. Twarda wiara luterańska tego ludu miała także wpływ na ukształtowanie etosu rzetelnej pracy.

prof. Juliusz Gardawski

Katedra Socjologii Ekonomicznej SGH

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu