Czterech speców od ubezpieczeń poszło na swoje. Nie wyważają otwartych drzwi. To, co wymyślono dla banków, robią dla swojej branży.
Gdy na rynku pośrednictwa bankowego zrobił się tłok jak na Marszałkowskiej w szczycie, we Wrocławiu narodził się pomysł na pośrednictwo ubezpieczeniowe. W stolicy Dolnego Śląska mają korzenie największe firmy pośrednictwa finansowego, m.in. Expander, Open Finance, i kilka innych, m.in. największy w kraju leasingodawca EFL i wielka grupa finansowa Getin Holding, ale również portale Money.pl, Bankier.pl, Inwestycje.pl. Od nowego roku Wrocław jest też siedzibą firmy zarządzającej portalem www.Ubezpieczeniaonline.pl
Doświadczona ekipa
— Na początku stworzyliśmy portal edukacyjny. Powoli rozpoczynamy sprzedaż. Z pełną działalnością ruszymy w październiku — mówi Jacek Bartkowiak, wiceprezes i współwłaściciel Ubezpieczeń Online.
Zapewnia, że zarówno on, jak i pozostali udziałowcy spółki to ekipa, która z rynkiem usług finansowo-ubezpieczeniowych związana jest od kilkunastu lat. Nie wszyscy chcą się ujawnić, bo część z nich nadal pracuje w największych spółkach z branży. Sam Bartkowiak szlify zdobywał w Commercial Union, gdzie przeszedł drogę od agenta do szefa regionu. Ostatnio był menedżerem w ING Nationale-Nederlanden, gdzie odpowiadał za sprzedaż i zarządzał pracą 3 tys. agentów.
Kontakt z agentem
— Sprzedajemy poprzez portal, ale kiedy klient chce się spotkać z agentem, dajemy mu taką możliwość. Dlatego budujemy również strukturę agentów z osób do tej pory niezwiązanych z branżą. Wiem, gdzie ich szukać, jak szkolić i jak kierować ich pracą. Do końca przyszłego roku chcemy współpracować z kilkuset agentami — wyjaśnia Jacek Bartkowiak.
Oznacza to, że pierwszy niezależny od instytucji finansowych pośrednik ubezpieczeniowy zamierza prowadzić sprzedaż nie tylko przez internet.
Każdy klient, a także agent może korzystać z informacji i porównywarek produktów na portalu. Firma zamierza wprowadzić niezależne porównywarki wszystkich produktów. Chce także sprzedawać niszowe produkty, przeznaczone dla wąskiej grupy klientów, np. alpinistów czy nurków.
— Chcemy być otwartą platformą edukacyjno-sprzedażową. Specjalizujemy się w ubezpieczeniach, produktach podobnych do nich, typu OFE, IKE, oraz ubezpieczeniach z funduszem inwestycyjnym. Nie będziemy oferować produktów bankowych czy jednostek TFI — informuje Jacek Bartkowiak.
Do rozpoczęcia pełnej działalności brakuje kilku umów i własnej sieci sprzedawców.
— Pierwsze zaufały nam mniejsze towarzystwa. Wkrótce podpiszemy umowy z największymi: PZU, Allianzem, Wartą i Commercial Union — mówi Jacek Bartkowiak.
Na uzyskanie znacznej pozycji rynkowej właściciele dają sobie dwa-trzy lata.