Ubezpieczenie? Albo dobre, albo tanie

opublikowano: 11-10-2012, 00:00

Przedsiębiorcy powinni się nauczyć, że ubezpieczenie to nie produkt, który da im zarobić, tylko koszt prowadzenia działalności.

Przychodzi przedsiębiorca do brokera.

— Chciałbym ubezpieczenie dobre i tanie — mówi biznesmen.

— Ale po co ci dwa? — odpowiada zdumiony broker. Taka dykteryjka, doskonale tłumacząca podejście przedsiębiorców do ubezpieczeń, krąży w środowisku brokerskim.

— Do świadomości przedsiębiorców ciągle trudno przebija się fakt, że ubezpieczenie to nie jest produkt pozwalający zarobić, ale koszt prowadzenia działalności, który w pewnych sytuacjach może okazać się zbawieniem — tłumaczy Piotr Kotarski, kierownik zespołu sprzedaży i obsługi klienta strategicznego w Biurze Ubezpieczeń Finansowych PZU.

Prowadzenie każdej firmy wiąże się z ryzykiem — lekarze są szczególnie narażeni na roszczenia ze strony osób trzecich, a magazyn firmy produkcyjnej może się spalić. Rodzaje ryzyka trzeba zidentyfikować, a potem zadecydować, co z nimi zrobić. Można nie robić nic i być przygotowanym na to, że kiedy się zrealizują — ich koszt trzeba będzie ponieść z własnej kieszeni. Ale można też za pewną opłatą przerzucić to ryzyko na ubezpieczyciela. Bez względu na to, które rozwiązanie wybierze firma — będzie to dla niej koszt. O ubezpieczeniach małych i średnich przedsiębiorcówdyskutowali podczas wczorajszej konferencji zorganizowanej przez Krajową Izbę Gospodarczą przedstawiciele rynku ubezpieczeń.

Co ubezpieczone, a co nie

Firmy nie powinny szukać ani najtańszej ochrony, ani nie próbować ubezpieczyć wszystkiego. Ubezpieczać się trzeba sensownie, twierdzi Leszek Niedałtowski, wiceprezes Polskiej Izby Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych.

— Ale nie jest to wcale prosta sprawa — dodaje wiceprezes. Teoretycznie można ubezpieczyć wszystko. Nawet sztabkę złota pozostawioną bez opieki na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi. Tylko składka dla ubezpieczyciela będzie w takim przypadku co najmniej na poziomie wartości tej sztabki plus koszty obsługi umowy. Jak się zatem sensownie ubezpieczyć?

— Na pewno myślenie o ubezpieczeniu warto rozpocząć od analizy rodzajów ryzyka we własnej firmie, a nie przejrzenia katalogu dostępnych ubezpieczeń — radzi Przemysław Konopka, wiceprzewodniczący Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych oraz wiceprezes Gras Savoye Polska.

Skargi, które trafiają do rzecznika ubezpieczonych, dowodzą, że często przyczyną problemów małych i średnich firm z ubezpieczeniami jest nieodpowiednio dobrany produkt.

— Spory z ubezpieczycielem często rodzą się w sytuacji, kiedyfirma była przekonana, że coś jest ubezpieczone, a okazało się, że nie jest — mówi Przemysław Konopka.

Bez pomocy ani rusz

Wiedza na temat typów ryzyka zagrażających firmie czy rodzajów dostępnych produktów to trochę za mało, żeby się dobrze ubezpieczyć.

— W przypadku ubezpieczeń ważne jest przede wszystkim, jak zakład ubezpieczeń definiuje różne rodzaje ryzyka i jaki proponuje zakres ubezpieczenia w swoich warunkach — przestrzega Cezary Orłowski z wydziału prawnego rzecznika ubezpieczonych.

Wobec tego, żeby posiąść odpowiednią wiedzę nt. ubezpieczeń, trzeba by przedstawicieli małych i średnich przedsiębiorstw wysłać na studia. Znacznie wygodniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy pośrednika ubezpieczeniowego, który za dobór odpowiedniej dla danego przedsiębiorstwa ochrony jest odpowiedzialny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu