Ubezpieczyciele i kancelarie mogą się dogadać

Obie strony są gotowe zakopać topór wojenny i pracować nad standardami dla rynku. Trzeba tylko przejść od słów do czynów.

Jak pies z kotem — to określenie dobrze oddaje relacje, jakie panują między ubezpieczycielami a kancelariami odszkodowawczymi. Obie strony wiedzą, że ich interesy są rozbieżne. Obie strony siłują się ze sobą, nie szczędzą złośliwości i przeciągają linę, której środek wyznacza średnia wysokość odszkodowań za szkody osobowe w Polsce. Możliwe jednak, że już wkrótce pośrednicy i ubezpieczyciele usiądą do jednego stołu, by debatować o przeszłości rynku. Jest na to szansa po wczorajszej publikacji „PB”, w której opisaliśmy powołanie w ramach Polskiej Izby Ubezpieczycieli komisji ds. likwidacji szkód. Jej głównym celem ma być restytucja rynku szkód osobowych w Polsce. Rosną one — z punktu widzenia ubezpieczycieli — w zastraszającym tempie i branża doszła do wniosku, że coś trzeba z tym zrobić. Wspólnymi siłami.

— Będziemy dążyli do standaryzacji procesu likwidacji szkód osobowych oraz ucywilizowania relacji z kancelariami — zapowiada Rafał Stankiewicz, szef komisji i wiceprezes Warty. Kancelarie odszkodowawcze zareagowały pozytywnie.

— Jesteśmy gotowi na dialog z zakładami ubezpieczeniowymi, którego efektem byłoby wyznaczenie standardów rynkowych — mówi Bartłomiej Krupa, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych i wiceprezes Votum, jednej z dwóch największych kancelarii odszkodowawczych w Polsce. Przedstawiciele kancelarii oceniają, że już sam pomysł powołania takiej komisji zasługuje na duże uznanie i wsparcie. Zastrzegają jednak, że nie zamierzają wspierać rozwiązań, które uderzyłyby w ich biznes. Co ciekawe, kancelarie najbardziej ucieszyło to, że ubezpieczyciele chcą zamknięcia zawodu pośrednika odszkodowawczego. To woda na młyn dużych pośredników, bo sami od dawna proszą o to rząd.

— Jesteśmy za uregulowaniem prawnym zasad działalności kancelarii odszkodowawczych. Od dawna apelujemy o wprowadzenie czytelnych zasad i ram prawnych funkcjonowania biznesu odszkodowawczego w Polsce. Uważamy, że będzie to miało pozytywny wpływ na postrzeganie branży i ograniczy działania nieetyczne, które szkodzą uczciwym firmom. Liczymy, że inicjatywa firm ubezpieczeniowych przyspieszy te zmiany — twierdzi Joanna Smereczańska- -Smulczyk z Kancelarii Radców Prawnych EuCO.

Bartłomiej Krupa tłumaczy, że wprowadzenie ram prawnych, które określą działalność kancelarii odszkodowawczych, jest potrzebne, bo obecnie na rynku panuje wolnoamerykanka. Według niego, powstaje dużo małych podmiotów, które najpierw zbierają pulę klientów, a potem zostawiają ich na lodzie, gdy okazuje się, że na wyrok sądu i wynagrodzenie trzeba poczekać dwa lata. Problemem jest także szara strefa. Część firm nie płaci podatków i psuje rynek. Ustalenia działalności komisji przy PIU mogą utrudnić działalność takim podmiotom przez wprowadzenie rozwiązań wyznaczających standardy, np. w zakresie komunikacji czy wyceny szkód.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ubezpieczyciele i kancelarie mogą się dogadać