Ubezpieczyciele rywalem dla TFI

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-04-28 00:00

Ubezpieczyciele wchodzą na rynek, zdominowany dotąd przez TFI. Skandia i Nationwide chcą skorzystać z szansy, jaką daje wejście do UE.

Towarzystwa ubezpieczeń na życie Skandia i Nationwide, które specjalizują się w polisach typu unit linked — funduszach kapitałowych obudowanych ubezpieczeniem, postanowiły skorzystać z możliwości, jakie stwarza akcesja Polski do UE. Już od wtorku Skandia, czternaste na rynku ubezpieczeń na życie towarzystwo, zaoferuje możliwość lokowania oszczędności w funduszach inwestycyjnych zagranicznych firm. Na początek będą to dwa fundusze funduszy, czyli tzw. portfele modelowe. Aby ułatwić naszym klientom poruszanie się po tym ogromnym rynku, zarządzać nimi będą analitycy Credit Suisse z Londynu — mówi Stanisław Boczkowski, wiceprezes Skandii Życie.

Jeden portfel będzie składać się z funduszy ogólnoświatowych, drugi — z europejskich.

— Będą to przede wszystkim fundusze akcyjne. Z 6 tys. funduszy do poszczególnych portfeli zarządzający dobierać będą około 50 — wyjaśnia Stanisław Boczkowski.

Gruszek w popiele nie zasypia też Nationwide, ósmy życiowy ubezpieczyciel. Od lipca w ofercie towarzystwa pojawi się globalny zrównoważony portfel modelowy.

— Portfel będzie składać się z kilkudziesięciu funduszy wybranych z blisko dwustu — mówi Michał Biedzki, prezes Nationwide TUnŻ.

Podobnie jak w przypadku Skandii, zarządzać nim będą eksperci Credit Suisse, ale tym razem z Luksemburga. Jak twierdzi prezes, to nie koniec nowości w ofercie towarzystwa.

— W miarę potrzeb wprowadzać będziemy kolejne zagraniczne portfele. Poza tym do końca roku powinny pojawić się fundusze denominowane w euro — twierdzi Michał Biedzki.

Fundusze inwestycyjne wybierane będą z ofert m.in. takich instytucji finansowych, jak Morgan Stanley, Merrill Lynch, Fidelity, Goldman Sachs czy JP Morgan.

Okiem eksperta

Uwaga na ryzyko

Mamy świadomość, że otworzenie granic, wcześniej czy później, spowoduje pojawienie się zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Wyniki i jakość polskich funduszy jest jednak konkurencyjna i z pewnością towarzystwa funduszy inwestycyjnych nie będą na gwałt wprowadzać zagranicznej oferty. Poza tym należy pamiętać, że tak długo, jak nasze dochody i wydatki będą w złotych, inwestycje w zagraniczną ofertę są dodatkowo obarczone ryzykiem walutowym.

Marek Łukaszewski prezes Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych