Ubezpieczyciele zakopują topory wojenne

Branża usiadła do rozmów z kancelariami odszkodowawczymi. Wspólny temat jest jeden: uregulowanie działalności pośredników.

Ubezpieczyciele rozpoczęli historyczny dialog ze swoim największym biznesowym wrogiem: kancelariami odszkodowawczymi. Wczoraj w warszawskiej siedzibie Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) doszło do pierwszego formalnego spotkania zwaśnionych środowisk. Choć potencjalnych tematów rozmów było mnóstwo, kompromis udało się wypracować tylko w jednym.

Pierwsze w historii spotkanie między kancelariami odszkodowawczymi a ubezpieczycielami nie zakończyło się sukcesem. Obie strony nadal więcej dzieli, niż łączy. Towarzystwa powołały komisję ds. likwidacji szkód, na której czele stanął Robert Stankiewicz, by ograniczyć wzrost wypłaty odszkodowań. Tymczasem kancelarie zarzucają im, że nie uznają roszczeń klientów. [FOT. ARC]
Pierwsze w historii spotkanie między kancelariami odszkodowawczymi a ubezpieczycielami nie zakończyło się sukcesem. Obie strony nadal więcej dzieli, niż łączy. Towarzystwa powołały komisję ds. likwidacji szkód, na której czele stanął Robert Stankiewicz, by ograniczyć wzrost wypłaty odszkodowań. Tymczasem kancelarie zarzucają im, że nie uznają roszczeń klientów. [FOT. ARC]
None
None

Ubezpieczyciele i kancelarie będą współpracować w staraniach o uregulowanie działalności pośredników odszkodowawczych. Bezpośrednim impulsem do spotkania było powołanie w sierpniu przy PIU komisji ds. likwidacji szkód.

Ma ona zająć się uporządkowaniem wartego rocznie ok. 40 mld zł segmentu działalności firm ubezpieczeniowych związanych z odszkodowaniami. Zakłady coraz boleśniej odczuwają szybko rosnącą wartość wypłacanych świadczeń. Jednym z głównych powodów jest działalność kancelarii, które pomagają poszkodowanym wywalczyć jak największe odszkodowania od ubezpieczycieli.

Obie strony zgłosiły trzy punkty do wspólnych rozmów. Ubezpieczyciele chcą się porozumieć z kancelariami w obszarze uregulowania ich działalności oraz wypracowania standardów likwidacji szkód osobowych. Kancelarie dorzuciły do tego temat związany ze współpracą przy zwalczaniu przestępczości ubezpieczeniowej. Ostatecznie udało się dojść do porozumienia w jednej kwestii: regulacji działalności pośredników.

Zarówno PIU, jak i kancelarie będą starały się przekonać resort finansów do objęcia ich nadzorem państwowym. Nie jest to pomysł nowy, jednak nie udało się go wdrożyć z kilku powodów. Najważniejszymi były zapędy deregulacyjne byłego już ministra Jarosława Gowina oraz brak urzędu, który wziąłby na siebie nadzór nad kancelariami. Komisja Nadzoru Finansowego, która wydaje się naturalnym kandydatem, nie pali się do tego. Zasłania się brakiem funduszy. Obie strony powołają do życia grupę roboczą, która będzie pracowała nad propozycjami regulacji. Największe szanse powodzeniama wpisanie pośredników do ustawy o działalności ubezpieczeniowej.

— Mam nadzieję, że jak najszybciej rozpoczniemy wspólną pracę — mówi Rafał Stankiewicz, wiceprezes Warty i szef komisji ds. likwidacji szkód w PIU. Rozmowy na pozostałe tematy zakończyły się fiaskiem. Największą przepaścią, która dzieli obie strony, jest kwestia szkód osobowych. Ubezpieczyciele chcieliby dogadać się z kancelariami na temat ujednolicenia sposobu ich wyceny.

Pośrednicy natomiast domagają się od towarzystw respektowania orzeczenia Sądu Najwyższego (SN) w sprawie prawa do odszkodowania po śmierci członka rodziny na mocy art. 448 Kodeksu cywilnego. Jak pisaliśmy w maju tego roku, ubezpieczyciele masowo odrzucają te roszczenia, uznając je za bezprawne, choć SN zajął inne stanowisko.

— Zaproszenie nas do rozmów to miły gest. Jednak trudno spotkanie uznać za partnerskie, jeśli jedna ze stron odmawia rozmów na temat ważny dla drugiej i udaje, że go nie ma. Czułem się jak owca, którą wilki zaprosiły na rozmowy w sprawie jadłospisu — mówi Bartłomiej Krupa, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych i wiceprezes giełdowej kancelarii Votum. Podkreśla, że kancelarię są gotowe na rozpoczęcie „wojny totalnej” z ubezpieczycielami w sprawie szkód osobowych. Ich sojusznikami mają być rzecznik ubezpieczonych oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

— Porozumienie w jednym obszarze nie wyklucza wojny w innym — podkreśla Bartłomiej Krupa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane