UBS: zmiany w OFE osłabią wyceny banków

Kamil Zatoński
opublikowano: 19-01-2011, 00:00

Mniejszy strumień gotówki

Mimo to najlepsze spółki nadal mogą drożeć. Akcje PKO BP i Millennium to według analityków UBS okazje inwestycyjne w tej branży

Mniejszy strumień gotówki

do funduszy emerytalnych

odbije się na kursach

banków z GPW, co nie

znaczy, że będą tanieć.

Bank UBS w swoim raporcie dość dobrze ocenia polskie instytucje finansowe. Wczoraj największe banki mocno drożały, pomagając indeksom ustanowić rekordy hossy.

— Nawet jeśli polski rynek postrzegany jest jako relatywnie drogi, to budujące perspektywy rynków wschodzących i znakomite wskaźniki makroekonomiczne powinny wspierać notowania giełdowych banków w tym roku. Polski PKB będzie rósł w tempie 3,9 proc. w latach 2011 i 2012. Pozytywnie na wyniki branży powinny wpływać podwyżki stóp i wzrost wolumenów kredytów — zachęca Tomasz Walkowicz, autor raportu.

Faworyt PKO BP

Tomasz Walkowicz rekomenduje kupno akcji PKO BP, Banku Millennium i Pekao. Cena docelowa dla pierwszego z banków została podwyższona z 53 do 54 zł, a drugiego z 5,45 do 5,95 zł. Cena docelowa dla Pekao pozostała bez zmian i wynosi 193 zł.

Na wczorajszej sesji za akcje PKO BP płacono niespełna 42,50 zł, za Millennium 4,95 zł, a za Pekao 174,50 zł.

— PKO BP pozostaje naszym zdecydowanym faworytem. Akcje banku notowane są z relatywnie niskim wskaźnikiem C/Z [12,2 według prognoz UBS na 2011 r., najmniej w sektorze — red.], oferują przy tym wysoką dynamikę zysku w latach 2011-12 (31 i 18 proc.). PKO BP powinien być jednym z głównych beneficjentów podwyżek stóp procentowych spodziewanych w tym roku. Wzrost kosztów operacyjnych instytucji jest umiarkowany, a wzrost gospodarczy powinien spowodować spadek kosztów ryzyka — podkreśla Tomasz Walkowicz.

Bank BPH niżej

Specjalista utrzymał neutralne rekomendacje dla BRE Banku, BZ WBK, Banku Handlowego i ING BSK. Z "neutralnie" do "sprzedaj" obniżył za to zalecenie dla Banku BPH.

— Odbudowa rentowności banku będzie postępować dłużej, niż można było wcześniej oczekiwać. Akcje banku są wskaźnikowo drogie, a ponadto wyniki instytucji mogą się wyraźnie pogorszyć po ewentualnym wprowadzeniu podatku bankowego — mówi analityk UBS.

Podatek jest jednym, ale nie jedynym czynnikiem ryzyka nie tylko dla Banku BPH, ale i dla notowań całego sektora. Drugim są planowane zmiany w systemie emerytalnym.

— Wysoka premia wskaźnikowa, z jaką historycznie notowane były akcje polskich banków w stosunku do zagranicznych konkurentów, w znacznej mierze była konsekwencją zakupów dokonywanych przez fundusze emerytalne — uważa Tomasz Walkowicz.

Rachunek za zmiany

Jak szacuje analityk, w "starym" systemie OFE otrzymałyby z tytułu składek 23,8 mld zł w 2011 r., z czego około 8 mld zł mogłyby zainwestować w akcje. Po reformie — przyjmując, że od kwietnia składka obniży się z 7,3 do 2,3 proc. —wpływy funduszy mogą wynieść 11,6 mld zł w 2011 r. i 7,5 mld zł w 2012 r.

— Utrzymanie w przyszłości blisko 40-procentowego zaangażowania OFE w akcje wydaje się bardzo prawdopodobne, ale zmniejszenie wpływów aż o 70 proc. nie pozostanie oczywiście bez wpływu na wartość akcji, które dokupowane będą do portfeli funduszy — przewiduje Tomasz Walkowicz.

Skutkiem tego (a także możliwego wprowadzenia podatku bankowego) może być słabsze zachowanie kursów polskich banków na tle porównywalnych spółek z innych krajów — uważa analityk UBS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane