Ubywa chętnych na polskie papiery

Marek Knitter
opublikowano: 2003-07-22 00:00

Na rynku obligacji nastroje nie są najlepsze. Nie ma impulsu, który może wykształcić konkretny trend w dłuższym terminie.

Rynek otworzył się na poziomie piątkowego zamknięcia. Przed południem pojawiały się spore oferty, które pociągnęły za sobą w dół segment 5- i 10-letnich papierów skarbowych. Po południu jednak nastroje wśród graczy zmieniły się i nie brakowało już chętnych do kupna. Ceny w przypadku najbardziej płynnych 5-letnich obligacji poszły w górę o 30 groszy. Aktywność inwestorów nie była jednak duża i szybko okazało się, że nie udało się wyrównać porannych strat.

Podczas kolejnego przetargu bonów skarbowych rentowność papierów rocznych wzrosła do 4,94 proc., z 4,81 proc. tydzień temu. Podobnie było w przypadku bonów 13-tygodniowych. Średnia ich dochodowość wzrosła do 5,062 proc. z 5,013 na poprzednim przetargu. Inwestorzy nie chcą już kupować w ciemno polskich papierów. Widząc, w jakich bólach rodzi się budżet na 2004 rok, przestają wierzyć w kolejne obniżki stóp procentowych. Oferta MF wynosiła łącznie 1 mld zł. Popyt był dużo niższy niż na poprzednich przetargach i wyniósł 1,47 mld zł. Na kolejnym przetargu, 28 lipca, MF zredukuje podaż do 900 mln zł.

Na elektronicznym rynku papierów skarbowych CeTO do godziny 16.00 zanotowano 21 transakcji o wartości 205 mln zł. Pod koniec notowań na rynku wtórnym rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 4,91 proc., 5-letnich 5,30 a 10-letnich 5,51 proc. Dziś nie ma żadnych istotnych danych makroekonomicznych mających wpływ na rynek obligacji. Dzisiejsza sesja może więc być bardzo podobna do poniedziałkowej.