Ucieczka do złota dobiega końca

Mimo kolejnych pozytywnych rekomendacji notowania kruszcu są najniżej od sześciu tygodni

Jeszcze przed końcem roku notowania kruszcu skoczą do 1900 USD za uncję, twierdzą James Steel i Howard Wen, analitycy banku HSBC. Ich zdaniem, wsparciem dla złota będą trzeci program skupu aktywów uruchomiony przez amerykańską Rezerwę Federalną, obawy o klif fiskalny oraz powolny wzrost gospodarczy w USA. „Choć pierwsza fala zakupów związanych z QE3 dobiegła końca, uważamy, że zobowiązanie Fedu do nieograniczonego łagodzenia polityki pieniężnej będzie wspierać złoto jeszcze w przyszłym roku” — napisali specjaliści w ubiegłotygodniowym raporcie.

Stabilizacja po zwyżce

Według HSBC pozytywny wpływ powinien być odczuwalny niezależnie od gospodarczych skutków wsparcia. Jak przewidują, w wypadku gdyby Fedowi nie udało się pobudzić wzrostu, złoto skorzysta jako bezpieczna lokata. Jeżeli zaś największa gospodarka świata dźwignie się z kolan, kruszec powinien zyskać na przyspieszeniu inflacji.

Według prognozy HSBC notowania ustabilizują się w przyszłym roku, a za uncję trzeba będzie zapłacić średnio 1718 USD. To o 8 proc. więcej niż notowane w piątek po południu 1734 USD. „Nasz scenariusz zakłada osłabienie dolara przez program QE3 oraz obawy o kłopoty budżetowe i nadchodzący klif fiskalny, a to powinno wesprzeć złoto” — tłumaczą specjaliści.

To niejedyna pozytywna rekomendacja dla cennego kruszcu w ostatnich tygodniach. Zdaniem banku Morgan Stanley, notowania w przyszłym roku będą sięgały przeciętnie 1853 USD. Mark O’Byrne, szef firmy inwestycyjnej Goldcore, podkreśla, że inwestorów do zakupów skłania brak zaufania do papierowego pieniądza.

— Złoto wspiera trwający kryzys w strefie euro, ale także ogromne kłopoty budżetowe, z którymi zmagają się Wielka Brytania, Japonia i Stany Zjednoczone — komentuje Mark O’Byrne.

Kurs nie nadąża

Zdaniem Marka O’Byrne’a, w przyszłym roku zwyżki notowań sięgną nawet 2500 USD. Podobny potencjał w kruszcu widzi także Richard O’Brien, prezes będącego drugim co do wielkości producentem złota na świecie Newmont Mining Corp. Niestety, mimo że specjaliści zgadzają się, iż perspektywy są pozytywne, jednak przestało się to przekładać na dynamiczne zwyżki notowań. Kruszec w trzecim kwartale zyskał 11 proc., najwięcej od ponad dwóch lat. Jednak od tego czasu zwyżki wyraźnie wyhamowały, a do pobicia szczytów z poprzedniej jesieni wciąż brakuje kolejnych 11 proc. Taka rozbieżność między nastrojami a faktycznym zachowaniem kursu może martwić. Ograniczona reakcja na sprzyjające złotu wiadomości (m.in. o spowolnieniu gospodarczym i kolejnym łagodzeniu polityki głównych banków) to niedźwiedzi sygnał. Tymczasem inwestorzy spodziewają się dalszej hossy. Ich portfele pękają w szwach od złota. Aktywa inwestujących w kruszec globalnych funduszy zamkniętych sięgnęły w październiku kolejnego rekordu. Wynosiły już 2 583 ton i były aż o 9,5 proc. wyższe niż na początku roku.

Antydolar

Pewną wskazówką co do przyszłych tendencji może być obserwacja reakcji złota na wahania cen innych aktywów. Światowa Rada Złota w raporcie na trzeci kwartał oblicza, że najbardziej ujemną korelację notowania złota wykazują z indeksem dolara, odzwierciedlającym notowania amerykańskiej waluty wobec walut partnerów handlowych USA. Zwyżkom dolara towarzyszyła zwykle przecena złota i odwrotnie. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, złotu ciężko będzie wyjść na nowe maksima. Największa presja na osłabienie dolara jest już za nami. Wszystko dlatego, że amerykańska gospodarka wychodzi na prostą po kryzysie. Wzrost za oceanem wciąż jest słaby, ale po raz pierwszy od kilkunastu lat udaje się go osiągnąć bez zaciągania coraz większych długów (to właśnie rosnące długi powodują utratę wartości papierowego pieniądza). Po sześciu latach bessy od dna odbił się rynek nieruchomości, którego załamanie doprowadziło do kryzysu. Tymczasem kupno złota można porównać do zamknięcia inwestycji. Oznacza zamianę papierowych aktywów na najstarszy pieniądz świata. Zamiana aktywów uzależnionych od dobrej koniunktury (lokaty, akcje czy obligacje) na twardy pieniądz miała sens, dopóki największa gospodarka świata notorycznie sprawiała nieprzyjemne niespodzianki. Dzięki temu złoto przez 11 lat znajdowało się wśród najlepiej spisujących się inwestycji. Gdy jednak gospodarka amerykańska po raz pierwszy od wielu lat wysyła pozytywne sygnały, można spodziewać się, że ucieczka od papierowych inwestycji do złota dobiega końca.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu